Skip to content
Lyric
Dive
Public playlists
My playlists
Search
Sign in
Poniedziałek
Nocny Kochanek
Popularity · High
+
🇵🇱 Polish · Original
0
0
Listen
YouTube
1
2
3
0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced
Lyrics
Original
Translation
Bilingual
Wyrywa mnie ze snu budzika przeraźliwy pisk
Godzina ósma - oczom nie chcę wierzyć (nie chcę wierzyć)
Z roboty wyszłem w piątek potem nie pamiętam nic
Galeria zdjęć niech pamięć mi odświeży (jestem nieświeży)
Czoło zalał zimny pot, o-o-o-o
Łeb napieprza mnie jak młot, o-o-o-o
Więcej już nie będę pił
Przez najbliższe cztery dni
Albo trzy, dwa, jeden
Miałem nie pić, żartowałem
Po niedzieli poniedziałek
Setka wódy i browarek
Niech uzdrowią w poniedziałek
Wybieram numer, mówię na żądanie biorę dzień
Lecz słyszę, że potrzebna szefa zgoda (szefa zgoda)
Już dawno wyczerpałem limit, przecież dobrze wiem
Z glukozą niech kroplówkę ktoś mi poda (ktoś mi poda)
Czoło zalał zimny pot, o-o-o-o
Łeb napieprza mnie jak młot, o-o-o-o
Więcej już nie będę pił
Przez najbliższe cztery dni
Albo trzy, dwa, jeden
Miałem nie pić, żartowałem
Po niedzieli poniedziałek
Setka wódy i browarek
Niech uzdrowią w poniedziałek
Czoło zalał zimny pot
Łeb napieprza mnie jak młot
Więcej już nie będę pił
Przez najbliższe cztery dni
Albo trzy, dwa, jeden
Miałem nie pić, żartowałem
Po niedzieli poniedziałek
Setka wódy i browarek
Niech uzdrowią w poniedziałek