Skip to content
Lyric
Dive
Public playlists
My playlists
Search
Sign in
On I Ja
Krzysztof Daukszewicz
Popularity ยท Moderate
+
๐ต๐ฑ Polish ยท Original
0
0
Listen
YouTube
1
2
3
0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced
Lyrics
Original
Translation
Bilingual
Nie pamietam w jakim miescie,
bo minelo od tej chwili pare lat
Z racji lokalnego swieta,
zabawiano sie na rynku wrรณzba z kart.
Mego ojca podkusilo,
zeby talie tez przelozyc raz i dwa
I Cyganka wywrรณzyla,
ze bedziemy zyc podobnie
On i ja.
Z diametralnie rรณznych ksiazek
bral sie obraz naszych dazen.
Mรณj, to miec przy sobie czasem kilka stรณw.
On zas ciagnal do podrรณznych
co w kieszeniach do dna prรณznych
zamiast chleba
niosa wielki bochen slรณw.
Tak wiec dzielac sie na przemian,
obietnica i marzeniem
Sprawiedliwie, po Bozemu,
kes na dwa.
Po dzis dzien bez powodzenia
wedrujemy wspรณlna droga
On i ja.
Kiedy w swiecie piekne domy
dla nas tylko jakis komin,
cieply kat
Kiedy innym w krag fanfary
nam nad kuflem uscisk spracowanych rak.
Tak, wiec, kiedy wedrujemy
przez Cyganow skojarzeni talia kart,
to jestesmy tacy biedni
jak ten postny chleb powszedni
On i ja.
ย