Skip to content
Lyric
Dive
Public playlists
My playlists
Search
Sign in
Fale
Andrzej Korycki
Popularity · Low
+
🇵🇱 Polish · Original
0
0
YouTube
Searching YouTube...
Lyrics
Original
Translation
Bilingual
Późną nocą, pustym brzegiem idzie z nami mgła
Fale zaraz nas dostrzegą, spójrz, już pierwsza gna
Chciała podbiec tu, ale podły los nie pozwolił jej zbyt długo żyć
I zielone mokre serce już przestało bić
Przez nikogo nie wołane przypływają
I u stóp niezrozumiane umierają
Jeśli ktoś zna mowę tych upartych dziwnych fal
Niech pogada z nimi, bo mi ich naprawdę żal
Fale, czemu się godzicie na tę dolę złą?
Czemu do nas przychodzicie porzucając dom?
Choć być może przez was z rejsu ktoś pozdrowienia jak gołębiem śle
Tutaj nikt was nie rozumie, trafiłyście źle
Przez nikogo nie wołane przypływają
I u stóp niezrozumiane umierają
Jeśli ktoś zna mowę tych upartych dziwnych fal
Niech pogada z nimi, bo mi ich naprawdę żal
Późną nocą gdzieś na brzegu, mówi do mnie mgła
"Próżno chciałbyś je ostrzegać, spójrz następna gna!"
Chciała podbiec tu, ale podły los nie pozwolił jej zbyt długo żyć
I zielone, drugie serce już przestało bić
Przez nikogo nie wołane przypływają
I u stóp niezrozumiane umierają
Jeśli ktoś zna mowę tych upartych dziwnych fal
Niech pogada z nimi, bo mi ich naprawdę żal