Skip to content
Lyric
Dive
Public playlists
My playlists
Search
Sign in
Czerwony autobus
Intruz
Popularity · Low
+
🇵🇱 Polish · Original
0
0
Listen
YouTube
1
2
3
0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced
Lyrics
Original
Translation
Bilingual
Taa, zapraszam na przejażdżkę czerwonym autobusem
Proszę się nie martwić
Mamy zwyczajne marzenia
Proszę się nie martwić, nie jestem łobuzem
Zawszę chciałem się przejechać czerwonym autobusem
Mandat by mi dali, ale bilet mam
Goni, goni, goni pani, goni, goni, goni pan
Proszę się nie martwić, nie jestem łobuzem
Zawszę chciałem się przejechać czerwonym autobusem
Mandat by mi dali, ale bilet mam
Goni, goni, goni pani, goni, goni, goni pan
Czy miasto, czy wieś, szkoda tylko, żeby stał
Panie kierowco, prosimy, wieź pod Pałac Buckingham
Jeszcze się nasiedzimy, sami urządzimy bal
Bluzz, rap i szczęścia, więcej niż jeden gram
Trochę więcej luzu panie Arkadiuszu
Ile można siedzieć w gabinecie w ratuszu?
Dzisiaj pomachamy miastu z czerwonego autobusu
Dzisiaj nie tylko taniej mają studenci z campusu
Może pan Prezydent dzisiaj też skorzysta
Chociaż dużo ma na głowie, jak Brytyjski gwardzista
W czerwonym autobusie wszyscy jesteśmy wolni
Bo siedzimy wyżej, niż chmury elektrowni
Proszę się nie martwić, nie jestem łobuzem
Zawszę chciałem się przejechać czerwonym autobusem
Mandat by mi dali, ale bilet mam
Goni, goni, goni pani, goni, goni, goni pan
Proszę się nie martwić, nie jestem łobuzem
Zawszę chciałem się przejechać czerwonym autobusem
Mandat by mi dali, ale bilet mam
Goni, goni, goni pani, goni, goni, goni pan
Najpierw na zakupy, potem damy w palnik
Ale chyba nie wjedziemy na podziemny parking
Mamy zwyczajne marzenia, jak kiedyś Gramatik
Tu, gdzie na ścianach Montana
Ale to nie Malik
Ziomal, komar nie siada, wystaw głowę, jak Cię mdli
Czerwony autobus, nie ten od poboru krwi
Ja też lubię siedzieć długo w domu, przed TV
Jeszcze się nasiedzimy, jak przyjdą pochmurne dni
Nie jestem dilerem, niepotrzebna policja
Każdy wie kto jest liderem na rynku, jak Nutricia
Zaraz wyrusza z przystanku czerwony autobus
I oby w jednym kawałku nas do następnego dowiózł
Proszę się nie martwić, nie jestem łobuzem
Zawszę chciałem się przejechać czerwonym autobusem
Mandat by mi dali, ale bilet mam
Goni, goni, goni pani, goni, goni, goni pan
Proszę się nie martwić, nie jestem łobuzem
Zawszę chciałem się przejechać czerwonym autobusem
Mandat by mi dali, ale bilet mam
Goni, goni, goni pani, goni, goni, goni pan