A czyjeż to imię (Samosierra)
Popularity · Low
YouTube
Searching YouTube...
Lyrics
A czyjeż to imię rozlega się sławą
Kto walczy za Francję z Hiszpanami krwawo
To konnica polska sławne szwoleżery
Zdobywają cudem wąwóz Somosierry
Już francuska jazda cofa się w nieładzie,
Pod śmiertelnym ogniem wał trupów się kładzie
A wtem Napoleon na Polaków skinął
Skoczył Kozietulski w czwórki jazdę zwinął
Na wiarusów czele jak piorun się rzucił
Wziął pierwszą baterię ale już nie wrócił
Skoczył Dziewanowski jak piorun się rzucił
Wziął drugą baterię ale już nie wrócił
Skoczył Krzyżanowski jak piorun się rzucił
Wziął trzecią baterię ale już nie wrócił
Jeszcze się została ta bateria czwarta
Bronią jej Hiszpanie walka wre zażarta
Niegolewski młody spiął konia ostrogą
Może stracę życie lecz sprzedam je drogo
Jak wicher się rzucił i jak błyskawica
A za nim jak burza ta polska konnica
Już biorą armaty już tną kanoniery
Już wzięli Polacy wąwóz Somosierry
Niegolewski ranny z konika się chyli
Napoleon z piersi orła mu przyszpili
I rzecze ściskając rannego junaka
Nie ma niepodobnej rzeczy dla Polaka