Skip to content

Ze snu obudzony

Popularity · Low

YouTube

Searching YouTube...

Lyrics

Ze snu obudzony latem tego roku Po trzydziestu latach śpiączki chorobliwej Po raz pierwszy naprawdę poczułem że żyje Że trawa jest zielona i błękitne niebo I smak wody poczułem gardłem całym sobą Poczułem zapach ziemi węchem i palcami I poczułem że śmierć wcale nie jest straszna Że ona jest po prostu tak samo jak ja Już nie boli mnie serce gdy umiera człowiek Żołądek się nie ściska gdy umiera ptak Dziś dla mnie jest zwyczajne dawne nie pojęte Tak samo dziś traktuje i prawdę i fałsz Już nie boli mnie serce gdy umiera człowiek Żołądek się nie ściska gdy umiera ptak Dziś dla mnie jest zwyczajne dawne nie pojęte Tak samo dziś traktuje i prawdę i fałsz Pisząc las chcę abyś udał się do lasu I czytał las krokami nosem okiem słuchem Skórą więc całym sobą mój las zapisany Nie jest lasem jest tylko drogowskazem w las Już nie boli mnie serce gdy umiera człowiek Żołądek się nie ściska gdy umiera ptak Dziś dla mnie jest zwyczajne dawne nie pojęte Tak samo dziś traktuje i prawdę i fałsz