Skip to content

Z Archiwum Twarzy

Buka
Popularity · Low

YouTube

Searching YouTube...

Lyrics

Zdarzeń wiraże obrazy i setki twarzy przede mną Nie mam pamięci do naz wybacz że nie pamiętam Chyba Cię nie kojarzę na razie przy barze butelka Odważy się zerkać i włazi obrazi się nerka Hejka poznaliśmy się przy wejściu pamiętasz Dwa lata temu na backstage'u w jednym ze stu miast Robiliśmy se zdjęcie czemu nie chcesz u nas częściej grać To nie zależy ode mnie cześć im więcej drzew tym ciemniej w las Kolejna twarz fleszy blask cieszy Was mnie leczy jak mlecze na sars Do rzeczy wleczesz język niweczysz czas Polecisz jeszcze frazesy że jestem star Niestety nie właszczę amnezji tylko mnie śledzi źrenic setki par Ubierz me Air Force One same skarpetki sugestją Że nie tak lekko mam gdy zwiedzam wieczny serial moda na fejmów To nie fanaberia maniery na pewno posiadam nie pękaj bariery nie legną To realny Facebook na zewnątrz mam limit na 5000 friendsów Umiem w tłumie o samotności marzyć To nie w dumie jest problem wybacz mogę nie kojarzyć Każda bez skazy chcą dać w rozmowie azyl twarze Tysiące twarzy setki miraży Umiem w tłumie o samotności marzyć To nie w dumie jest problem wybacz mogę nie kojarzyć Każda bez skazy chcą dać w rozmowie azyl twarze Tysiące twarzy setki miraży W zasadzie od początku chcę być w porządku i fair To nie kwestia rozsądku pucowania czy gier Raczej słabo sprzyja temu n'ty wyjazd do sfer Gdzie nawijam makaron ofiarom rzucanym na żer Nie ukrywam że jest mi przykro Gdy ludzie witają mnie z ikrą a z mojej strony zero synchro Łupię na nich jednym okiem cyklop Drugie szuka gdzie by zniknąć i możliwie szybko intro Najzwyczajniej mam awarię bazy twarzy Bez urazy lecz rozkminiam od kilku razy Pośród tych kolaży zdarzy mi się skojarzyć A tak ciągła zadyma strefa gazy gdzie mój azyl Z czasem chorą rewię zamienił kolejny level Teraz siedzę jakąś postać mam po lewej jestem pewien Że kojarzę twarz choć nieznane mi miejsce i czas Pytam My się znamy ona Widzę pana pierwszy raz Umiem w tłumie o samotności marzyć To nie w dumie jest problem wybacz mogę nie kojarzyć Każda bez skazy chcą dać w rozmowie azyl twarze Tysiące twarzy setki miraży Umiem w tłumie o samotności marzyć To nie w dumie jest problem wybacz mogę nie kojarzyć Każda bez skazy chcą dać w rozmowie azyl twarze Tysiące twarzy setki miraży Oni tak chcieliby żebym był cały dzień tylko ich żebym miał Ten „swój" głos mówił coś Powiedz coś co za gość! Serio wow I masz gdzieś co bym chciał nie wiesz że gdybym chciał to byś tu stał Już ze swoją ex widzę po jej ustach a to to czego nigdy nie będziesz miał Bo my nie jesteśmy jednymi z nich powiem więcej że jesteśmy jednymi z tych Nie wiem co Ty tam sobie wyobrażasz jeden na milion taki się wydarza I gdy schodzimy na backstage ze sceny dostajemy więcej niż potrzebujemy I Ty i Twoje niepotrzebne problemy udajemy ze się nimi interesujemy Bo Wy nie wiadomo czemu ale tak jest obojętnie co mi powiesz to nie zagniesz Mnie i właśnie ukradłem całą magię gdzie wymyśliłeś sobie nas dokładnie Te tysiąc osób mówiąc „Siema Fokus" przedstawiło mi się w ten sam sposób „Wiem że mnie nie zapamiętasz" otóż wiedz że Cię nie zapamiętam powtórz Pierwszy z miotu ej Ty kto tu wiezie się na luzie? Ty się gotuj Jesteś gotów? Jestem Fokus witam z pokładu mojego samolotu Hejty? Nie to mordki kotów widać to tu z pułapu mojego lotu Gdybyś tak chciał mi robić mniej kłopotów i żebyś tak miał troszeczkę polotu Umiem w tłumie o samotności marzyć To nie w dumie jest problem wybacz mogę nie kojarzyć Każda bez skazy chcą dać w rozmowie azyl twarze Tysiące twarzy setki miraży Umiem w tłumie o samotności marzyć To nie w dumie jest problem wybacz mogę nie kojarzyć Każda bez skazy chcą dać w rozmowie azyl twarze Tysiące twarzy setki miraży