Skip to content

PĘ-TLA

NOON
Popularity · Low

YouTube

Searching YouTube...

Lyrics

Vkie, vkie, vkie, vkie Jesteś swoim największym wrogiem Kiedy patrzysz w lustro unieś ponad klatę dłonie Uczucia są słabością, więc rzadko sięgam po nie Nie szukam wymówek, potrafię porażkę ponieść Dużo mówią, ale nic nie mówią oczy ich Pod nogami trupy, całe życie muszę po tym iść Widzę zioma jak się stacza, kiedyś złoty typ Śmierć może przyjść, moja legenda wciąż będzie żyć Showbiznes to dziwka, a Ty próbujesz jak oni być Chuj z tym, kto w tym kraju dał Ci taki styl? Dziwki w szoku zawsze, when i step on the street Boję się siebie, w ryzach trzyma mnie krótka nić Dwa piętnaście kurwa chciałem być jak blokers Wolę zawrzeć pakt z diabłem, niż z blokiem Oktagon chuja znaczy, jeśli robisz z mordy dupę Wolisz dać na wódę, niż ziomowi na papugę Mam 22 lata, więc życie przеde mną Mam 22 lata - Jest mi kurwa wszystko jedno Siada mi sеrce i na bani obojętność Miałem iść na spaw, ale NOON wjechał z pętlą Zawsze robię Wam naprzeciw, nie spodziewam się owacji Byłaś tylko na raz, nie spodziewaj się kolacji Koło chuja latają mi wojownicy spacji Nic nie powiesz w oczy, nawet w nie nie patrzysz Już zdążyłem się z betonem zaprzyjaźnić Nagle jest pieniądz i tak nie dał satysfakcji Jestem młody pracuś, Ty leniwy chuj jak Garfield Kręciłem te zwijki, potem kreśliłem na kartki Nie jestem otwarty, nie chodzę na party, nie chodzę na randki Rodzina mówi, Ty z diabłem tańczysz Jestem w tym po szyję, już za późno by się martwić