Skip to content
Lyric
Dive
Public playlists
My playlists
Search
Sign in
GOAT
Cheatz
Popularity · Low
+
🇵🇱 Polish · Original
0
0
Listen
YouTube
1
2
3
0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced
Lyrics
Original
Translation
Bilingual
Zajebany trawą jak Wembley, powiedz lepiej, co znaczy "sober"
Ponad miesiąc ujarany jestem, ale na obronę robię dobrą forsę
Dziwki czekają, szukają okazji, by podciąć mi skoki, a ja robię uniki
Jak chcesz okazji, to masz za dwie dychy kobiety i piwo, i rurki Vanity
Napierdoleni zwiedzamy hotele
Inni to widzą, mówią: "ile można?"
Szykuję tracki, by rozjebać scenę
Jestem gotowy, wiesz — nie wiem, jak Polska
"Milioner" wleci na kanał, jak zarobię bańkę na czysto ze Spotka
Szykuj odbiornik i czekaj, bo, kurwa, to długo nie potrwa, ej
Od zawsze mówili, że Dawidek GOAT
Od zawsze mówili mi, że to nie odda, mówili won
Mówili: "Dawidek, to tak nie wygląda", a kto ma dziś sos?
Za rok wleci dom, za pół roku Porschak, za dwa wleci Rolls
Kochali mój głos
Mówili: "Dawidek — GOAT, GOAT, GOAT, GOAT, GOAT"
Od zawsze mówili, że Dawidek kot, Dawidek, let's go
GOAT, GOAT, GOAT, GOAT (GOAT)
Mówili, że Dawidek GOAT
Jak mam ruchać coś łatwego, bezapelacyjnie wybieram pieniądze
Jak mam kupić coś fajnego, to wybieram zawsze co szybkie i głośne
Mówili: "wydawaj rozsądnie, bo nic nie trwa wiecznie" i mówili: "mądrzej"
Nic nie trwa wiecznie, jak nie umiesz w życie, a uwierz, trzeba umieć dobrze
Chcę rzucić sto tysięcy na czerwone, a jak wygram dwieście — podzielę się z ziomem
Ej, ciągle idziemy po swoje, a skutek uboczny nazywam milionem
Ej, to jeszcze nie koniec, to się nie kończy, dopóki mam swoje
Kiedyś odpocznę od trapu, gdy zarobię tyle, by kąpać się w złocie
Gdy ona zdejmuje diamenty, które ma na sobie
By dołączyć do mnie w łazience z marmuru, z widokiem na morze, ej
Od zawsze mówili, że Dawidek GOAT
Od zawsze mówili mi, że to nie odda, mówili won
Mówili: "Dawidek, to tak nie wygląda", a kto ma dziś sos?
Za rok wleci dom, za pół roku Porschak, za dwa wleci Rolls
Kochali mój głos
Mówili: "Dawidek — GOAT, GOAT, GOAT, GOAT, GOAT"
Od zawsze mówili, że Dawidek kot, Dawidek, let's go
GOAT, GOAT, GOAT, GOAT (GOAT)
Mówili, że Dawidek GOAT
GOAT
(GOAT)
Miesiąc temu to nie miałem co jeść i Ty, kurwa, dziwisz się, że kocham forsę (Chuj z tym)
Życie nauczyło "być", nie mieć, bo co nabyte — nieistotne (Nie)
Noszę na karku swój łeb, bo obrałem cel
I już dobrze wiem, że prędzej wyrucham babeczkę z kutasem, niż go nie osiągnę
Nic nie stoi na przeszkodzie, jak myślę o krytym basenie za te gorzkie lata
Nic nie stoi na przeszkodzie, jak myślę o nowej S klasie w prezencie dla brata
Nie po to nie miałem tego przez lata, by teraz posiadać i nie nadużywać
Robię muzykę, bo płynie mi w żyłach to gówno, dlatego pierdoli mnie PR, hm (Hm)
Sprzedawałem swoje tracki, skurwielu, nie miałem na czynsz
I dobrze pamiętam, kto podał mi dłoń, a kto naciągał mnie na kwit
Narobił porządnej kaki i nie trafił nawet w najprostszy beat
Nie zaufam już nikomu, bo nawet najbliżsi pragną mojej krwi
Sam pracowałem na to, by zarabiać nawet w objęciach Morfeusza
Się nauczyłem, by lecieć z kurwami i strzelać jak jebana kusza
Próbuję rzucić jaranie, bo gdy palę jointa, to pali się dusza
Pomogę też tobie, bracie, bo chcę, żebyś wiedział, że mam w tobie druha
Muzyką kieruję sercem, nagram o dupkach, nagram o bombie
Tętno wybija mi werbel, dlatego w chuju mam, czy tobie siądzie
Od zawsze chodzi o forsę, kurwa, stary, to nie żaden sekret
Nie celujemy w tysiące, poprzeczkę stawiam na ostatnim piętrze
Cheatz made another one
Bang, "TO SIĘ NIE KOŃCZY", skurwysynu
Od S do R — fabryka hitów