Skip to content

Nie możemy być

Rozbójnik Alibaba
Popularity · Low

YouTube

Searching YouTube...

Lyrics

Wychodzę już I nie widzę Cię wcale Puls na metry czuje znów Nie jestem poważny Gdy przez szybę dalej na ciebie patrzę Gdzieś w tym klubie tu Chociaż nie znam Luis Vittoun To wiem jak nieść styl Bo ten mój to pewniak Znasz mnie Wiesz jaki jestem Czego chce Ile w tym racji jest Gdzieś gdzie Nie ma nas Podobno mówimy o nas Na ulicach gdzie chciałaś to znać Fakt gubiąc młodość raz po raz Tak to proza życia Nic poza smak życia Nie mogę Ci dać To nie poza Poza tym widzę ten ogień w nas Trzymam twe dłonie Patrz czy mam to w sobie czego szukasz Nie jestem pewien Pewny siebie jestem szczerze I wiesz że chcę więcej To Paryż noc noc Paryż Paryż noc Nie liczy się nic ponad tym że dziś Wciąż mogę dać ci coś czego nie widziały gwiazdy Nie możemy być razem To patrz Zaufaj tej sile co masz To my budujemy swój świat Ja i ty przez wiele lat Nie możemy być razem To patrz Zaufaj tej sile co masz To my budujemy swój świat Ja i ty przez wiele lat Wciąż w to gramy Wciąż w to gramy Jak to nazywać pomyśl sama Ale znamy to Ile nam znanych kłamstw Drwij wątpiąc w zmiany Wątpiąc w zmiany Im dalsza prawda tym rozumiemy miej Bo pojebany świat wychowuje nas dziś Dlaczego jestem taki jak ty Powiedz mi wszystko to więcej niż Mogłabyś wyobrazić sobie Mógłbym w tym z prawdą żyć Przecież jestem zły Przecież jestem zły Masz problem z tym Płyń z prądem gdy ja mam w oczach obłęd I czym mam to w sobie czego szukasz Na pewno nie Nie to ze zbyt wiele chcesz Ale sens w tym ze nie wiele wiem Ta noc pełna kłamstwa Noc nad nami pełnia Wciąż nie widzę nic Ponad tym że złość każe mi Przyznać się do kłamstwa Nie możemy być razem To patrz Zaufaj tej sile co masz To my budujemy swój świat Ja i ty przez wiele lat Nie możemy być razem To patrz Zaufaj tej sile co masz To my budujemy swój świat Ja i ty przez wiele lat Albo odwiedzisz z nią Paryż Poczujesz jej dotyk I dostaniesz zawrotu głowy Wiem jedno ze wysokie loty i związki Wykręcają cię jak mefedron Nie raz w klubach gdy leje się wóda Masz czas by zapomnieć o każdym problemie I zostawić lukę w twojego umysłu Choć jedno wspólne spojrzenie Na siebie i na nią Gdy wstajecie rano i pijecie kawę Jedna z tych zalet A gdy w pracy któreś nie daje rady to zwykle pijecie razem Gdy po rozstaniu koleżanka jej mówi Że pijasz i zdychasz nie czujesz już nawet Ona z uśmiechem na ustach tej Koleżance oznajmia pije ciekawe To co było nie wróci nie sadze Że nie wróci sądze że wróci I ciągle gdzieś tam daleko jest druga połowa Która szuka Twoich objęć Znam ludzi których zjadło życie Wpierdalają stale sushi bez rozmów A wrzucają posty na fejsie typu Obiad z moim misiem w domku To troche straszne dla mnie Bo nawet gdy jem z nią kebsa na mieście To smakuje jak ulubiony kebab Ważne jest tylko Twoje podejście Masz jedno życie Masz jedną szanse by naprawić coś z kiedyś I albo nie widzieć straty i do końca Życia przez to być ślepym Nie możemy być razem To patrz Zaufaj tej sile co masz To my budujemy swój świat Ja i ty przez wiele lat Nie możemy być razem To patrz Zaufaj tej sile co masz To my budujemy swój świat Ja i ty przez wiele lat