Skip to content

Jestem piłeczką ping-pongową

Wojciech Mlynarski
Popularity · Low

YouTube

Searching YouTube...

Lyrics

W szwach pęka dom kultury miejski W finale Nowak i Nowicki Jeden ma uchwyt europejski Drugi ma uchwyt azjatycki Obaj spotniałe mają twarze Oko zwycięstwa żądzą błyska I obaj marzą o pucharze I że kierownik dłoń uściska Wspaniali gracze pyszni gracze Acz podnieceni ciut niezdrowo A ja pomiędzy nimi skaczę Jestem piłeczką ping pongową A ci mnie leją z prawa z lewa Wlepiając we mnie krwawe gały Cieniutko pod ich ciosem śpiewa Mój celuloidzik obolały Zerkają w stronę publiczności Gdy w krótkich przerwach żłopią pepsi Czy śmie kto żywić wątpliwości Że są wspaniali i najlepsi Wytrawni gracze pyszni gracze Od lat grający nałogowo A ja pomiędzy nimi skaczę Jestem piłeczką ping pongową Aż nagle pomysł mi zaświtał I wyznam sprawdził się jak rzadko Ja podkręcana cięta bita Zawisłam w locie ponad siatką Dworując sobie z praw Newtona Spojrzałam przez chwileczkę z góry Sama przez siebie zawieszona Na ping pong ten I dom kultury Na zbaraniałych dwóch osiłków Co gały we mnie powlepiali I wsłuchiwałam się przez chwilkę W szyderczy gromki śmiech na sali Choć stosowali sztuczki liczne Czyta się triki pisze tricki I ten co uchwyt miał klasyczny I ten co chwyt miał azjatycki Choć jeden wołał spadaj mała Drugi notował kto się śmieje Wisząc w powietrzu obolała Udowodniłam mam nadzieję Że się w tym domu Niech ja skonam Ping pongi nie powiodą żadne Dopóki jestem zawieszona I póki sama nie upadnę