Skip to content
Lyric
Dive
Public playlists
My playlists
Search
Sign in
MARA SALVATRUCHA
Johny Flex
Popularity · Low
+
🇵🇱 Polish · Original
0
0
YouTube
Searching YouTube...
Lyrics
Original
Translation
Bilingual
Saying go down you murderer, go down
Ostatnio mi życie zbrzydło
Ciągle jest mi zimno jakbym zamieszkał se w igloo
Szukałem szczęścia w sianie, a ona była igłą
Jak mały jest świat, to ja jestem big boy
Ejo bratuszka od zawsze w chuj złego
Dopalam szluszkę, a brakuje mi tlenu
Życie to dziwka, a ja żyję se w biegu
Od biznesu do biznesu, czyli kurwa po bożemu
Cisza mi dobija się do drzwi zbyt głośno
Stoję vis-a-vis, obok mnie samotność
Wgryza mi się do krwi, poczuła komptą
Zawierucha pizga w chuj, yeah, zerwało łączność
Trąbę moje bane okna, czy widzi mnie Matka Polka?
Ciągnie się za mną grunt, który chowałem po kątach
Szybki szlug na ogar, trzęsę się to paranoja
Łzy zalały mi poduszkę, kiedy nie chciała tu zostać
Niewinny jak Maradza w Madrusa
Bez windy otwieram drzwi bez klucza
Za progiem zostawiłem uczucia
Nie chadzam z Bogiem, bo by tylko mi dokuczał
Niewinny jak Maradza w Madrusa
Bez windy otwieram drzwi bez klucza
Za progiem zostawiłem uczucia
Nie chadzam z Bogiem, bo by tylko mi dokuczał
Ej, wychodzę na chodnik w nowych Timbo
Kurwy robią pokłon jakby chciały pograć w limbo
Zima stulecia, no to siedzimy se indoor
Full house, życie to sitcom, bingo
Yeah, czuję się jak Pusha T
Ty znasz ten styl, raper ze Stanów wannabe
Patrzysz mi głęboko w oczy, ja nie wiem co widzisz w nich
To be or not to be, bitch please powiedz mi, huh
Obcinam miasto wystawiając łeb zza okna
Czy to jest moje? Czy mogę tu jeszcze zostać?
Czuję się jak ostatnia strona, ostatnia kropka
Ale książka dojebana mogłaby wyjść trylogia
Byłem wrzucany do worka, siedziałem tam po piwnicach
Ja po prostu dojrzewałem, a to była winnica
Rocznik zero dwa, smakowałem życia
I nie marnowałem czasu, sfermentowałem wypas
Niewinny jak Maradza w Madrusa
Bez windy otwieram drzwi bez klucza
Za progiem zostawiłem uczucia
Nie chadzam z Bogiem, bo by tylko mi dokuczał
Niewinny jak Maradza w Madrusa
Bez windy otwieram drzwi bez klucza
Za progiem zostawiłem uczucia
Nie chadzam z Bogiem, bo by tylko mi dokuczał