Skip to content
Lyric
Dive
Public playlists
My playlists
Search
Sign in
Gorączka złota
Lubin
Popularity · Low
+
Original
0
0
YouTube
Searching YouTube...
Lyrics
Original
Translation
Bilingual
Yo, Gość
Ey, Mikey, show 'em what's you
Ej, zasnąłem w pociągu z Chojnic
Obudziłem się w Trójmieście
Bracia witają mnie na getcie
Jakbym był pierdolonym księciem
Przyszliśmy, żeby struchać wszystko
Przyszliśmy, by zajebać złoto
Coś nagle przysłoniło słońce
Widzisz tą falę nad zatoką?
Widzisz jak błyszczy ten chain?
Ona ma perły i kaszmir
Dobrze pasujemy do siebie
Ja mam bletki i kastet
Na zawsze drętwy nadgarstek
Na stopach jest biały shocks
Wydałeś płytę, lecz mój singiel stylem zniszczył ci show
Ej, Gość
W dzielnicy jest aktiv
Zwierzęcy instynkt jak mastif
Jesteśmy niezniszczalni
Dopóki za biurkiem jest Mikey
Obok mnie Stosik i Box
Mnie nikt nie prosił o coś
Ej, oni są jak dwa skrzydła
Mój skład unosi mnie wciąż
Paluch mówi, że props
Kizo słucha zapalary
Topkera
Raperów mam w DM
Czasami coś poklikamy
Z ubakami jest pewność
Całe bendo daje respekt za te zwrotki
Bo mamy kontakt z ulicą jak Cejrowski
Halo, słucham?
Renato, tu Raimondo
Co u ciebie?
Doszła już tam do was ta gorączka złota?
Będę nareszcie spokojnie szukać złota
A jak będę bogaty, palce plikiłdę do końca życia
Błot Bipro po dobry towar
Ciągle mamy tego w kurwę
Na dziesiątym mamy wytwórnię
Arcydzieł w toki jak w Luwrze
Ona myśli, że jest queen
Ale się znudzi w trzy dni
Jak raper, co nie umie pisać
Lecz nawet dobrze brzmi
Robimy rapy tak długo
Znów noc zamienia się w dzień
Już nie wiem, który to numer
Znów nie wiem, który to take
Próg za wysoki, by wejść
Jebie mnie ilość wejść
Jak chcesz featuring
Musisz być ostrym kocurem w tej grze
To nie jest twój poziom
Tu jest za wysoko
My skillem dotykamy chmury
Byku, nagrywam na dziesiątym piętrze
Więc jasne, że patrzymy na ciebie z góry
Weź przejdź się po mieście
Dzieciaki stąd się pytają o zdjęcie
Nie wiedzą zbytnio, co leci na SC
Ale dobrze wiedzą, kto leci na getcie
Dla braci, dla ziomów
Jebać tych, co nie wierzyli
Do świeżej Tesli z salonu
Do starej Fiesty bez klimy
Ej, moi ludzie są dzicy
Idą po złoto, by żyć tu
Nie zdejmiesz ich z ulicy
Tak jak ekoaktywistów
Ciekawe, ile jeszcze trzeba kopać
Żeby wreszcie znaleźć tę bryłkę
Tylko myśl o złocie co na mnie przytyczku