Skip to content
Lyric
Dive
Public playlists
My playlists
Search
Sign in
Zoom
O.S.T.R.
Popularity · Low
+
🇵🇱 Polish · Original
0
0
Listen
YouTube
1
2
3
0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced
Lyrics
Original
Translation
Bilingual
Za każdym razem, kiedy rytm łapie blok mój
W tym łapie krok tu jak było na początku jest i teraz
Skrzypce, futerał, rap światowa premiera, zczaj
Co popiera fal prób ziom zamiast utknąć w martwym punkcie?
Wolę krótko, ale z gustem
Przekraczać próg ten, tannoye na kurwie
Nie zapanujesz nad tym smak wódki fanty plus
Whisky nastyk tu, instynkt prawdy znów
Impry barwnik to alko stan, w którym łatwo
Pomylić lambadziarę z lalką, gdy las rąk
Pokazuje klaszcząc, co to, hardcore
Sraj ziom na system, bez niego da się istnieć
Myślę o tym za każdym razem, gdy jebną mi listwę z auta
W pizdę jak tak można, buce
Nastaw kontrast powrócę jak Bruce Lee czy Bruce Lee
Nie ważne jak mówisz po czym zdobi mózg dziś (ciki-ciki-ciki-aaa)
Haem szoruje Vestaxa, intonuje sampla głos
Przez preampa cios, gniecie lampa skosztuj eliksir
Prosto z duszy i serca jebać przerost ambicji
(Aha, środkowy dla policji)
(To jest dwa tysiące cztery)
Międzygalaktyczny spacer głupoty, stabat mater
Epoki zamach na ten temat strach jest katem
Melanż euro-afer w rejonie gdzie szaleje fenomen zła
Jako oponent mam ich skafander mix na taśmie
Z trzaskiem salwę cyfr, z których kod wyłania nazwę
Prąd wytwarza barwę nut tu po łódzku
Niezależny jak loop-troop tok myśli
Ilość ich niczym w łóżku pozycji
To luksus pomińmy puentę opowiadań o miastowych układach
Z doświadczenia wiem nimi podszyty dramat
Dla mnie lamp lamp i sagat płyty to mój bagaż
Którego nigdy przenigdy nigdzie nie zostawiam
W drodze na księżyc bez pieniędzy i prawa
To magia sprawia, że podążam w ten pył
Który odsłania sekwencji pejzaż
Wolność duszy zwycięża
Ten dar w imię umysłu i serca, aha
Rynek chciałby wygryźć nas
Co do nazwy ile dałbyś by ją znać?
To dinozaury, wystarczy mi, że nie mam tolerancji
I nie mam zamiaru się skarżyć by
Nadrobić brak wyobraźni tym
Co mnie kurwo drażnisz pysk
Od szajsu odetchnąć daj mi dziś
Mam jazz z Holandii i nie chcę zamulać
Mój styl to tarantula
Umierać będziesz długo i w bólach
Flow na trackach hula paruratamtam
To po blantach spod protekcji skafandra
Wyłania się dawka rap gra, graj pan, ale z serca
Lub przestań na zawsze, bo to już jest tak
Że niewiadomo o co chodzi - zawsze chodzi o pieniądze
Więc skurwysyny wypierdalać
Tak jest, to Bałuty dzielnica
Ten sam zwyczaj, ten sam kodeks
Skracamy a nie robię