Skip to content

Chemik

Popularity · Low

Listen

YouTube

0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced

Lyrics

Mój ziom miesza prochy w kuchni to z ulicy local chemik Twoja suka patrzy w sufit bo ją trzepie psychodelik Chcą nam zabrać prawdy głos suko palę się jak Feniks Tak się nauczyłem żyć więc nie rzucaj w nas kamieni Niepotrzebny mi psycholog wszystko znajdziesz w mikrofonie Jeśli życie daje w mordę spisz to gówno w telefonie Burak mówi „to nie praca" zobacz kurwo co ja robię Inwestuję i się zwraca to co wydam to zarobię Jakie życie taki rap co drugi tutaj to pozer Niby taki jest skurwysyn w necie pizdowaty model Więc nie próbuj się wpasować i tak nie wbijesz na hotel Idź do domu se popłakać siadaj dupą se na fotel Sorry tylko jestem szczery nie rzucajcie się frajery Sklejcie pizdę od sapania wam pogaszą komputery Tyle wrogów każdy czeka aż się wyjebię ze sceny Oczy dookoła głowy trzeba wypatrywać hieny Ey ey wypierdalaj pizdo Każdy chce to robić ale poprzeczka za nisko Biegnę po swój medal suko jestem bardzo blisko Nasze gówno trzepie a z was śmieje się boisko Ey ey wypierdalaj pizdo Każdy chce to robić ale poprzeczka za nisko Biegnę po swój medal suko jestem bardzo blisko Nasze gówno trzepie a z was śmieje się boisko