Skip to content

Złoty róg (prod. Matheo)

Popularity · Low

Listen

YouTube

0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced

Lyrics

Krótki film o miejscu gdzie Don dorastał Na ziemi lecą dni a na niebie bije w bongo rasta Kto go z nas zna każdy po swojemu Gram dźwięki miasta wierze że to wszystko dzięki niemu Nic mi nie mów dobrze wiem bywa różnie Jedni mają rzeźnię inni charakterów kuźnię Wróci później to co było wcześniej Wierzyłem i grzeszyłem gdy biegałem po tym mieście Tu wyrosłem na podwórkowych mitach Starsi mówili „Milcz" kiedy dzielnicowy pyta Pierwsze kroki na chodnikowych płytach Potem osiedlowy wypas pierwszy rym na rapowych bitach Z setki kumpli zostało tylko paru Lecz nigdy nie reagowałem na komendę „Waruj" Pamiętam pierwsze bieganiny z bandą Co by się nie działo pamiętałem zawsze mam dom Dziękuje mamie obiecuję że nie splamię Nie będą mi śpiewali „Miałeś róg i czapkę chamie" Miałeś róg i czapkę chamie (miałeś róg i czapkę chamie) Miałeś róg i czapkę Miałeś chamie złoty róg (złoty róg miałeś) Miałeś chamie czapkę z piór (czapkę z piór miałeś) Miałeś chamie złoty róg (złoty róg miałeś) Miałeś chamie czapkę z piór czapkę z piór Miałeś chamie złoty róg (złoty róg złoty róg) Miałeś chamie czapkę z piór (czapkę z piór miałeś) Miałeś chamie złoty róg Miałeś chamie czapkę z piór czapkę z piór Dziś jest dziś nie wiem na co jutro trafię Lecz zanim stąd odejdę spiszę tą autobiografię Wspomnę mą parafie twarze zapachy i miejsca Dżungla miejska odciska piętno w sercach Za dzieciaka gdy biegałem po kwadratach Jedni mieli merce inni gnili na barakach Cygani w arabach gnali penery w rekinach A na winklach tanie wina dupy w cekinach Na grzbietach skorupy spodnie piramidy Nike'i Obrotne chłopaki miały zagraniczne fajki Jak częstowali to małolaty kaszleli Błyszczeli kościoły w szwach pękały przy niedzieli Nie wiedzieli jakie tu nadchodzą zmiany Dla niektórych świat był i jest pojebany Inni nie dożyli połączyli się z rodziną Jeden pędził i zginął inny skoczył nie wypłynął Dwa na wynos za nich nalej mi w plastiku Znam tych historii bez liku (je ah) Dwa na wynos za nich nalej mi w plastiku Znam tych historii bez liku Miałeś róg Miałeś chamie złoty róg Miałeś chamie czapkę z piór (czapkę z piór miałeś) Miałeś chamie złoty róg (złoty róg miałeś) Miałeś chamie czapkę z piór czapkę z piór Miałeś chamie złoty róg (gdzie go masz) Miałeś chamie czapkę z piór Miałeś chamie złoty róg (a gdzie go masz) Miałeś chamie czapkę z piór czapkę z piór I pamiętam choć już lat minęła kopa Gintrowski Kaczmarski Radio Wolna Europa Nie za głośno strofują ściszone głosy Bracia zalatani NZSy głosy skosy Na rewizji krzyki ktoś spłukuje ulotki Dziś wszyscy biegną przez płotki i chuj Pamiętam ojciec robi chleb i ser na kolacje Dzięki nim dziś wiem kto miał racje Parę lat później zimniej bywało różnie Wtedy gdy wiało padało to bolało teraz już nie Dobra puść mnie albo dzwoń po policje Jestem z pokolenia tych skazanych na banicje Ci zawieszeni w czasie i w przestrzeni Wtedy nie wierzyli że da się cokolwiek zmienić Dziś zalatani zaprzęgnięci w kieracie Jeden rano pije inny rano zmawia pacierz Myśli „nie tak miało być na świecie" Robi i piszą o nim gazecie znów I piszą o nim w gazecie dziś I piszą o nim w gazecie Miałeś chamie złoty róg (złoty róg miałeś) Miałeś chamie czapkę z piór (czapkę z piór miałeś) Miałeś chamie złoty róg (gdzie to masz) Miałeś chamie czapkę z piór czapkę z piór Miałeś chamie złoty róg (gdzie to wszystko masz) Miałeś chamie czapkę z piór (czapkę z piór miałeś) Miałeś chamie złoty róg Miałeś chamie czapkę z piór czapkę z piór Czapkę wicher niesie Róg huczy po lesie Ostał ci się jeno sznór Ostał ci się je