Skip to content

Brudasy

Popularity · Low

Listen

YouTube

0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced

Lyrics

Wiesz co? Ludzie to są straszne świnie Nie, Marian to Ty jesteś świnią (Aha) Nazywam się Marian, kupiłem sobie łaźnie Żeby wykąpać się w wannie sam Nigdy nie miałem wanny, wszyscy mieli wannę Teraz mi zazdroszczą, bo ja mam wanien sześć A ja jestem Jarosław, pochodzę z Krosna Z Krosna pochodzi też mój teść Chciałbym się wykąpać, więc wpadłem do Mariana Bo on ma podobno tych wanien aż sześć Ja nie wiem, czemu Jarek przychodzi do mych wanien Przecież ma w domu miski dwie Spierdalaj Jarosławie nie wykąpiesz się w mej wannie Chodźmy więc na miasto napierdolić się Wszędzie brudasy, wszędzie brudasy, wszędzie brudasy I nie mówię tutaj o nas Wszędzie brudasy, wszędzie brudasy, wszędzie brudasy I nie mówię tutaj o nas Wszędzie brudasy, wszędzie brudasy, wszędzie brudasy I nie mówię tutaj o nas Wszędzie brudasy, wszędzie brudasy, wszędzie brudasy I nie mówię tutaj o nas (Strasznie nucą te śmierdziele) Dobrze Marianie, złapiemy zaraz banie Wcześniej jednak proponuję coś zjeść Najpierw kebaba, cztery pizze i lody A potem pójdziemy napierdolić się Ja nie wiem, czemu Jarek proponujesz ucztowanie Przecież można najpierw napić się Chodźmy do mej łaźni, tam zaczniemy chlanie Przecież nie musimy tam kąpać się Mój drogi Marianie to przecież jest genialne Jak mogłem wcześniej bez tej wiedzy żyć Przecież mając łaźnie, można pić tam właśnie Nie trzeba się w tych wannach od razu myć Wszędzie brudasy, wszędzie brudasy, wszędzie brudasy I nie mówię tutaj o nas Wszędzie brudasy, wszędzie brudasy, wszędzie brudasy I nie mówię tutaj o nas Wszędzie brudasy, wszędzie brudasy, wszędzie brudasy I nie mówię tutaj o nas Wszędzie brudasy, wszędzie brudasy, wszędzie brudasy