Skip to content

Nie Jestem Dawno (Ajron Remix)

Popularity · Low

Listen

YouTube

0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced

Lyrics

Tyle razy myślałem że to koniec wiesz Zacieram dłonie pada śnieg zaciskam dłonie w pięść Ta iskra płonie gdzieś jeszcze trzeba iść wiem że Ten na drzewach śnieg jest tak samo zimny jak ten we mnie Siemasz siemasz cześć znów te same mordy ten sam plac I tylko hiphop hobby wciąż mieszkam tam Zaraz znikną drogi znikną perspektywy To już kolejnych kilka lat jak tu wypruwam sobie żyły Z pod nóg mi znika świat patrz jak znika tak Jestem smutny gdy świta nawet prawda wita AVE Jesteśmy kwita z rapem chyba lat przybywa Czasem myślę wiesz kochanie może ty ze mną razem znikniesz Mogę pokazać Ci coś więcej niż pieprzony hajs Pokazać Ci to miejsce wcale nie daleko tak Im jest trudniej ciężej jestem bliżej I tylko twój uśmiech pcha mnie do przodu i znów myślę Żałuje dziś tyle chwil wszystko przepadło Te same myśli myślę ile tu jeszcze zostanę Ty dasz mi siłę będzie lepiej Szanse mamy ciągle niezłe Wciąż w pogoni za lepszej jakości życiem Mam rodzinę Mój ojciec więcej musi płacić znów Na rodzinę Za chwilę straci luz straci wóz Łatwo stracić siłę wszystko trafił chuj Szukam pracy znów Ale nikt mi nie zapłaci tyle żebym mógł Senne marzenia słodkie marzenia spełnić Cenne marzenia własny dom własna ziemia cennik Niektórzy mają w pracy luz tacy już mają rodzinę Ja znam godziny i znam błędy Znów sam chodziłem tu po parku Sam parę browarków spacer walkman bębny Daleko od POPARTu Kolejny patent pewny spacer z rapem Znów zaciskam zęby gram jak potrafię Żałuje dziś tyle chwil wszystko przepadło Te same myśli myślę ile tu jeszcze zostanę Ty dasz mi siłę będzie lepiej Szanse mamy ciągle niezłe Wciąż w pogoni za lepszej jakości życiem Co trzyma los w zanadrzu Los gna nas w przód Chciałbym z tobą tam stać w parku i mieć parę stów (chociaż) Chciałbym no bo coś od startu to jest żaden plus A w naszym przypadku to jest raczej cud Raczej nie spełnię snów z rapem miłość raczej Przepraszam ale wyjeżdżam znów latem Znów wyjeżdżam z rapem wiesz znów tu łapię puls Może za rok będziemy już mieszkać razem Już wiem tamten czas minął bezpowrotnie Kolejne dni idą z kolejną zimą mróz za oknem Z kolejną zimą znów samotnie nie Popłynąłbym z tym gównem wiem dziś mam inny okręt Gdzieś dziś mam inne opcje w nim I tylko chciałbym móc powiedzieć "tamte dni są obce mi" Nie jestem chłopcem dziś nie jestem dawno Przeszłość licytacja którzy więcej zgarną to wszystko Żałuje dziś tyle chwil wszystko przepadło Te same myśli myślę ile tu jeszcze zostanę Ty dasz mi siłę będzie lepiej Szanse mamy ciągle niezłe Wciąż w pogoni za lepszej jakości życiem