Skip to content
Lyric
Dive
Public playlists
My playlists
Search
Sign in
Wataha
Dawid Podsiadło
Popularity · Low
+
🇵🇱 Polish · Original
0
0
Listen
YouTube
1
2
3
0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced
Lyrics
Original
Translation
Bilingual
Oo-ooo-ooo-ooo-ooo-ooo-ooo-ooo-oo-ooo
Oo-ooo-ooo-ooo-ooo-ooo-ooo-ooo-oo-ooo
Upadłem i choć brak mi sił
Podniosę się i pobiegnę
Watahom stanie z przodu wilk
Już ślina z pyska cieknie, biegnę
I mocniej
Znów chce się żyć
I mocniej
Krew mi pulsuję, a w głowie mam szum
Do przodu ciągle biegnę
Nie stanę w miejscu, choć czuję ból
Nikomu nie ulegnę (tak)
Upadłem i choć brak mi tchu
Podniosę się, nie polegnę
Zobaczysz zanim opadnie kurz
Ostatni dziś nie będę, biegnę
I mocniej
Znów chce się żyć
I mocniej
Zwierzęcy instynkt, oczy jak krew
Wicht ujawnia w nocy swój zew
Gdy księżyc na niebie unosi nas dźwięk
W biegu przed siebie wolni jak tlen
Słońce wstaje, my spadamy w otchłań
Na trasie w nieznane wracamy do podstaw
Bóg nam zapewnił na emocje kontrakt
W naszym wymiarze to początek końca
Nie ma miejsca, jak raj, co spełnia marzenia
Nasza misja na raz, bo gdy miasto zamienia
Serca na gardło nikt z nas nie odda życia na darmo
To my władcy mitów i legend
Chcemy żyć, a nie patrzeć za siebie
Nieposkromieni, energia w nas drzemie
Chorda z jednego serca jak Niemen
I mocniej
Znów chce się żyć
I mocniej
I mocniej
Znów chce się żyć
I mocniej
Mocniej chce się żyć