Skip to content
Lyric
Dive
Public playlists
My playlists
Search
Sign in
cyprus freestyle
Oki, bvdy47
Popularity · Low
+
Original
0
0
Listen
YouTube
1
2
3
0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced
Lyrics
Original
Translation
Bilingual
Bvdy, hahaha
Four-seven
Już się nie staram o hit, po prostu siadam, coś gadam i wpierdalam w bit
W sumie to chciałem tak żyć, na przemian triumf i wstyd – bitch, robię to jak nikt
Małymi krokami na szczyt, chcesz, to za rękę mnie chwyć – uważaj, bo można się zryć
Flexin', finessin', nie ma co się kryć, stack chowam w dresy i lecę na Cypr
PTSD mam, kiedy mijam psy – bitch, z czasów, gdy miałem na styk
Podwórko całe jest z cyfr teraz, ale jaka kwota zmyje syf?
Węże w trawie, słyszę syk, węże w Wawie mówią: "Syp" – pa-panie Janie, ja nie z tych
Obiecałem mamie, kiedy miałem podrabiane naje, i jedyny chciałem z tego wyjść
To znaczy się nie wjebać w to i widzieć łzy, w głębi duszy kiedyś chciałem być zły
Trapowałem, by mieć życie jak sny, rapowałem, choć są kody do gry
Ko-ko-kody do gry, ich nie wpiszę, ty się naucz liter, broski, my to nie wy
Stado Hartów, szczerzy kły – żaden plastuś, szczery typ
Balet na cienkim lodzie, aż nie ujrzę kry, po moim tacie mam do tego dryg
Kocham cię, tato, taki mały pstryk, wielki narrator, taki mały smyk
Oni węszą o plik, chcieli się najeść, to razem z ziomalem odjebali ryż
Ich, nie ma już ich, postawili krzyżyk – jak ex mnie rzuciła, wstawili na X
Widzą nas w sieci, piszą, że to ick, żyją tym życiem, jakby było ich
Gdzie nie pójdę, teraz mam meet and greet, z kim nie rozmawiam, to proszą o feat
On fleek, na sobie mam Rick, bitch, i na boku zero chick
To w necie to mit, czekam na prime, bo teraz to dopiero peak, shit
Bit? Nie znam, podać mogę BLIK – to efekt uboczny, chcesz, zabieraj kwit
Może kredyt mam do spłacenia, ale street wiesz, skąd wziął się od O do K do I? (Od O do K do I)
Gram to jak nikt, gdzie nie pójdę teraz, to słyszę ryk
W domu miałem to samo, jak wstawałem rano, więc nie ma różnicy, tożsamość zmieniano mi, kurwa, na krzyk
Może stąd tyle przeklinam? Do chuja przekminiam, aż pali się styk
Na jachcie popijam drina, świeci mi się szyja – noż kurwa, aż nie chce się żyć
Nade mną tańczy dziewczyna, to już jak rutyna – noż kurwa, aż nie chce się żyć
W internecie mnie wyzywasz, coś tam się napinasz – noż kurwa, aż nie chce się żyć
Pod domem baby blue whip, jadę jak pirat w nim – kurwa, aż nie chce się żyć
Daily basis wygląda jak klip, kocham ten klimat – noż kurwa, aż nie chce się żyć
Zresztą wszystko wygląda jak klip, mówi najprawdziwszy z nich
Już się nie staram o hit, od kiedy, do chuja, te życie zrobiło mi flip
Od kiedy te życie, do chuja, zrobiło mi flip
Yeah, już się nie staram o hit, nie staram o hit
Już się nie staram, nie staram, nie staram o hit
Nie staram o hit, yeah, yeah, nie staram, nie staram
Yeah, yeah, nie staram o hit