Skip to content
Lyric
Dive
Public playlists
My playlists
Search
Sign in
Chcialbym byc milczeniem
Aldaaron
Popularity · Low
+
🇵🇱 Polish · Original
0
0
Listen
YouTube
1
2
3
0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced
Lyrics
Original
Translation
Bilingual
Zanurzeni niby w pełni
To się spełni, lub nie spełni
Łatwo drżący, łatwowierni
Ślepe a to miłosierni
Jedną nogą wyjść se można
Poczuć dotyk, łąki doznać
Jest tych wszystkich wakacyjnych dawnych chwil
Lecz z chwilą klatki ci pancerni
Pokazują co się spełni
Jeśli z klatki dane będzie uciec Ci
Ty nie przeżyjesz tam dnia w pełni
Bezpieczeństwa nie zapewni nic
I wilki pewnie zaraz zjedzą Cię
I ciągle czy wypada, niewypada
Wiara która kontr kultura
Ma wyznawać czy to wiara, czy nie wiara
Ja się nie chcę drugi raz tu wupowiadać
Czy to zjawa, czy sów sprawa
Odcień swej nienormalności przepoczwarzać
Aż wydarza się, odnawia nas ta wiara w Matkę Ziemię
To pozbawia czy do czegoś, czy zbawienie, ja tam nie wiem
Ale czasem chciałbym być już milczeniem
Czasem chciałbym być czystym milczeniem
Ja tam nie wiem, ale czasem
To ja chciałbym być milczeniem
Czasem chciałbym być czystym milczeniem
Zanurzeni niby w pełni, a to się spełni lub nie spełni
Łatwo drżący, łatwowierni
Ślepe a to miłosierni
A Jedną nogą wyjść se można
Poczuć dotyk, łąki doznać
Jest tych wszystkich wakacyjnych dawnych chwil
Lecz z chwilą klatki Ci pancerni
Pokazują co się spełni
Jeśli z klatki dane będzie uciec Ci
Ty nie przeżyjesz tam dnia w pełni
Bezpieczeństwa nie zapewni nic
I wilki pewnie zaraz zjedzą Cię
I ciągle czy wypada, niewypada
Wiara która kontr kultura
Ma wyznawać czy to wiara, czy nie wiara
Ja się drugi raz tu wypowiadam
Czy to zjawa, czy sów sprawa
Odcień swej nienormalności przepoczwarzać
Aż wydarza się, odnawia nas ta wiara w Matkę Ziemię
To pozbawia czy do czegoś, czy zbawienie, ja tam nie wiem
Ale czasem chciałbym być już milczeniem
Czasem chciałbym być czystym milczeniem
Ja tam nie wiem, ale czasem
To ja chciałbym być milczeniem
Czasem chciałbym być czystym milczeniem
Zanurzeni niby w pełni, a to się spełni lub nie spełni
Łatwo drżący, łatwowierni
Ślepe a to miłosierni
A Jedną nogą wyjść se można
Poczuć dotyk, łąki doznać
Jest tych wszystkich wakacyjnych dawnych chwil
A z chwilą klatki Ci pancerni
Pokazują co się spełni
Jeśli z klatki dane będzie uciec Ci
Ty nie przeżyjesz tam dnia w pełni
Bezpieczeństwa nie zapewni nic
I wilki pewnie zaraz zjedzą Cię
I ciągle czy wypada, niewypada
Wiara która kontr kultura
Ma wyznawać czy to wiara, czy nie wiara
Ja się trzeci raz tu wypowiadam
Czy to zjawa, czy sów sprawa
Odcień swej nienormalności przepoczwarzać
I niech wydarza się, odnawia nas ta wiara w Matkę Ziemię
To pozbawia czy do czegoś, czy zbawienie, ja tam nie wiem
Ale czasem chciałbym być czystym milczeniem
Czasem chciałbym być czystym milczeniem
Ja tam nie wiem ale czasem
To ja chciałbym być milczeniem
Czasem chciałbym być czystym milczeniem
(Ja tam nie wiem ale czasem to ja chciałbym być milczeniem)
(Czasem chciałbym być czystym milczeniem)