Skip to content
Lyric
Dive
Public playlists
My playlists
Search
Sign in
Byłem W Psychiatryku
Ozzy Baby
,
Yung Adisz
,
Okekel
Popularity · Low
+
Original
0
0
Listen
YouTube
1
2
3
0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced
Lyrics
Original
Translation
Bilingual
You aren't even a cool breeze for my man Taz
O-o-o-orzeł mixtape
Dziw-dziw-dziwko, wiem, że się gapisz, bo ubieram się jak dopeman
Mój kubek jest czerwony, tak jak czarny jest mój Moncler
Zmokłem, nie dawaj mi tabletek, bo je połknę
Potwierdzony ćpun, znajdziesz mnie na NA, proste
Chodzę na meetingi, czekam na odznakę
Twój lean jest zielony, no bo nie stać Cię na makę
Odwróciłem życie, bank wyjebał poza wagę
Nie zostawię blok, wciąż zobaczysz mnie na Pradze
Pozdro z Wileńskiej, pozdro z Wiatracznej
Nie wyjdę ze studia, póki głos mi nie padnie
Jestem bogaty, kupię dom swojej matce
Nie wrócę już do pracy, nie zamkniecie mnie znów w klatce
Zamieniłem Xanax no i oksykodon w witaminki
Piłem Sprite'y bardziej fioletowe niż Tinky Winky
Mama mówi, że się martwi, byłem blady jak Muminki
Żeby poczuć jakąś fazę byłem trzeźwy w uro, dziwki
Dziw-dziw-dziwko, wiem, że się gapisz, bo ubieram się jak dopeman
Mój kubek jest czerwony, tak jak czarny jest mój Moncler
Zmokłem, nie dawaj mi tabletek, bo je połknę
Potwierdzony ćpun, znajdziesz mnie na NA, proste
Byłem w psychiatryku, wyjebali mnie po dwóch dniach
Bo do lekarza powiedziałem: "ale z ciebie kurwa"
Karmili tabletkami od rana do popołudnia
Nie dawali mi jedzenia, chociaż była tam stołówka
W kubku witamina C, to nie syrop
Już nie zalewam butli, gościu chyba cię poryło
Odkąd nie walę leków, nawet nie wiesz jak ulżyło
Pozdrawiam swoje ciało, props dla niego, że przeżyło
Dziw-dziw-dziwko wiem, że się gapisz, bo ubieram się jak dopeman
Mój kubek jest czerwony, tak jak czarny jest mój Moncler
Zmokłem, nie dawaj mi tabletek, bo je połknę
Potwierdzony ćpun, znajdziesz mnie na NA, proste
Dziw-dziw-dziwko wiem, że się gapisz, bo ubieram się jak dopeman
Mój kubek jest czerwony, tak jak czarny jest mój Moncler
Zmokłem, nie dawaj mi tabletek, bo je połknę
Potwierdzony ćpun, znajdziesz mnie na NA, proste
Problemów tysiąc na mnie i na każde znajdę wyjście
Swoje życie sam zjebałeś, moje jest niesprawiedliwe
Cały czas coś kminię, bo jak robię to nie myślę
Dziewczynka udaje depresję, przecież ja to dobrze widzę
Dalej wpierdalaj bary no i skipuj sobie życie
Dalej siedź se z tą suką no i marnuj sobie życie
A ja podnoszę wygraną, jak mówiłem tak zrobiłem
Ja siedzę we własnym studio, ty siedzisz na melinie
Moja ośka jest dumna, z ciebie nawet własny ojciec nie jest
Zacznij mnie udawać, to może wtedy i się uśmiechnie (uśmiechnie), wow
Trzeba napierdalać małolat (napierdalać)
Nie mów mi, że się nie da, jestem przykładem, że się da (że się da)
Trochę przypał, że 16 lat was musi pouczać
Trochę lipa, że się skurwiel nie nauczył na błędach (nie nauczył)
Nie umiesz zarobić, szukasz usprawiedliwienia (usprawiedliwienia)
Za niedługo o to będziesz obwiniać nawet Boga
Czy ci nie jest wstyd śmieciu prosić ziomów o Bliki, bo chcesz życie oddać ścierwu
Jak wpadła pierwsza kasa to się podniósł poziom gniewu
Jak wpadła setna kasa to się podniósł poziom swagu
Dziw-dziw-dziwko wiem, że się gapisz, bo ubieram się jak dopeman
Mój kubek jest czerwony, tak jak czarny jest mój Moncler
Zmokłem, nie dawaj mi tabletek, bo je połknę
Potwierdzony ćpun, znajdziesz mnie na NA, proste
Wiem, że się gapisz Ozzy to największy dopeboy
Ze-ze mną znowu Adisz, który to już rok jest mocno
Jebać timezone nagrywam ten traczek nocką (let's go)
Z lotką wjeżdżam do baru tak jak kowboj
Eh-hmm, chłopcze, jestem w tym zawodowcem
Gdy ty myślałeś kim jesteś, to ja wachlowałem towcem
Proste, że to gówno ciśnie cię jak gorset
Zostawienie tego to był mój największy postęp
Ozzy Baby, yeah, w ogóle fioletowy jest
Lubię zwie-dza-nie, z twoją dupą albo bez
Palę 4wB, potem nie wiem co jest pięć (4wB)
Wróżę zgubę kurwom, albo chociaż zwykłą pięść
Jestem tu, jestem tam mimo, że mnie chcą zatrzymać
Trochę róż, trochę purple, obok mnie jakaś dziewczyna
Gdyby wiedział jak skończy, to by ze mną nie zaczynał (ej)
Kurwy coś pierdolą, potem kończą w szczynach
Dziw-dziw-dziwko wiem, że się gapisz, bo ubieram się jak dopeman
Mój kubek jest czerwony, tak jak czarny jest mój Moncler
Zmokłem, nie dawaj mi tabletek, bo je połknę
Potwierdzony ćpun, znajdziesz mnie na NA, proste