Skip to content
Lyric
Dive
Public playlists
My playlists
Search
Sign in
Siedmiomilowe buty
Nie Wiem Kto
Popularity · Low
+
🇵🇱 Polish · Original
0
0
Listen
YouTube
1
2
3
0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced
Lyrics
Original
Translation
Bilingual
Pojechał Michał pod Częstochowę
Kupił tam buty siedmiomilowe
Co stąpnie nogą siedem mil trzaśnie
Bo Michał kupił takie buty właśnie
(Co? Michał kupił właśnie takie buty właśnie. Heej!)
Szedł pełen dumy, szedł pełen buty
W siedmiomilowe buty obuty
W piętnaście minut był już w Warszawie
Tutaj powiada, dłużej zabawię
Żona spojrzała i zapłakała (*udawany płacz*)
Już nie dopędzę mego Michała
Dzieci go ciągle tramwajem gonią
A on już w Kutnie, a on już w Błoniu
(Heej!)
(W siedmiomilowe buty obuty)
(Zaslaniasz mój miklofon!)
Wybrał się Michał z żoną do kina
Lecz zawędrował do Radzymina
Chciał starszą córkę odwiedzić w mieście
Adres wiadomo, Złota 30
Poszedł piechotą, bo było blisko
Trafił na Złotą, ale w Grodzisku
Raz się umówił z teściem na rynku
Zanim się spostrzegł był w Ciechocinku
Pobiegł z powrotem myśląc, że zdąży
I wnet się znalazł na rynku w Łomży
Chciał do Warszawy powrócić wreszcie
Ale co chwila był w innym mieście
W Kielcach, w Kaliszu, w Płocku, w Szczecinie
I w Skierniewicach, i w Koszalinie
Nie mógł utrafić, więc pod Opocznem
Jęknął żałośnie: Tutaj odpocznę
Usiadł i spojrzał ogromnie struty
Na swoje siedmiomilowe buty
Zdjął je ze złością, do wody wrzucił
I na bosaka do domu wrócił