Skip to content

Zoom (Alt)

Popularity · Low

Listen

YouTube

0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced

Lyrics

Za każdym razem kiedy rytm łapie blok mój W tym łapie krok tu jak było na początku jest i teraz Skrzypce w futerał rap światowa premiera Szajs opiera w bal próg ziom Zamiast utknąć w martwym punkcie wolę krótko ale z gustem Przekraczać próg ten dano je na kurwie Nie zapanujesz nad tym smak wódki tanty Plus łyski na styk tu instynkt prawdy Znów impry barwnik to alkoż Nad którym łatwo pomylić lambadziarę z lalką Dy las rąk pokazuje klaszcząc Co to hardcore sraj ziom na system Bez niego da się istnieć myślę O tym za każdym razem gdy jedną mi listwę z auta W pizdę jak tak można buce Nastaw kontrast bo wrócę jak Brucelle czy Bruce Lee Nieważne jak mówisz po czym zdobi mózg dziś Chm szoruje bez taksa intonuje w sampla Głos przez preampa ciągniecie lampa Skosztuj eliksir prosto z duszy serca Jebać przerost ambicji Będę dawać to bo przecież mnie na to stać bro Style mam o chwilę walczę takie jak ta Dla umysłu i ciała dźwięki skaczą po tak tak Będę dawać to bo przecież mnie na to stać bro Style mam o chwilę walczę takie jak ta Dla umysłu i ciała dźwięki skaczą po tak tak Międzygalaktyczny spacer głupoty zabach mater Epoki zamach na ten temat strach jest katem Menaż euro afer w rejonie gdzie szaleje fenomen Zła jako oponent mam x kapander Mix na taśmie z trzaskiem salwę cyfr Z których kod wyłania nazwę Proch wytwarza barwę nut tu po łódzku Niezależny jak lud ruch to w myśli Ilość nich niczym w łóżku pozycji To luksus pomińmy puentę opowiadań O miastowych układach z doświadczenia wiem Nimi podszyty dramat dla mnie lamp lamp i zadat Pyty to mój bagaż którego nigdzie przenigdy nigdzie nie zostawiam W drodze na księżyc bez pieniędzy i prawa To magia sprawia że podążam w ten struktury Odsłania sekwencji pejzaż wolność duszy zwycięża Ten dar w imieniu umysłu i serca Będę dawać to bo przecież mnie na to stać bro Style mam o chwilę walczę takie jak ta Dla umysłu i ciała dźwięki skaczą po tak tak Będę dawać to bo przecież mnie na to stać bro Style mam o chwilę walczę takie jak ta Dla umysłu i ciała dźwięki skaczą po tak tak Rynek chciałby wygryźć nas co do nazwy Ile dałbyś by ją znać to dinozaury Wystarczy mi że nie mam tolerancji I nie mam zamiaru się skarżyć by Nadrobić brak wyobraźni tej Co mnie kurwo drażni pysk od szajsu odetchnąć Daj mi dziś mam jazz z Holandii I nie chcę zamulać mój styl to tarantula Umierać będziesz długo i w bólach Flow na trawka hula a rura tam tam Wypo blanta pod protek ściska fandra Wyłania się dawka rap gra graj pan Ale serca lub przestań na zawsze Bo to już jest tak że Będę dawać to bo przecież mnie na to stać bro Style mam o chwilę walczę takie jak ta Dla umysłu i ciała dźwięki skaczą po tak tak Będę dawać to bo przecież mnie na to stać bro Style mam o chwilę walczę takie jak ta Dla umysłu i ciała dźwięki skaczą po tak tak