Skip to content

nie chcę być nudny

Popularity · Low

Listen

YouTube

0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced

Lyrics

Założyłem płaszcz, namaluje na nim gest Skierowany w tych, którzy krzywo patrzą się Ozdobiłem twarz, wbiłem w ucho czarny wkręt (Czemu się tak dziwnie patrzysz? Ej) Nie chcę być nudny jak pół tego miasta Chcę wyglądać tak jak pierdolona gwiazda Jeśli chciałbym coś zmienić, czas nastał Niech się patrzą ludzie, których to przerasta Nie boję się już tak wyjść stąd Nie boję się już tak wyjść stąd Nie boję się już tak wyjść stąd Nie mam nic do stracenia już Nie chcę być już tylko świadkiem Chcę pokazać mój charakter Zawsze smutny, gdzieś w ostatniej ławce Widziałem tylko świat, w którym w ogóle nic nie znaczę Chcę być taki, jaki widzę teraz siebie w swojej głowie Wyglądać jak ktoś z anime, nie tak jak przeciętny człowiek Przecież jestem tylko raz, tylko chwilę na tym grobie Przecież jestem tylko raz, tylko chwilę (ej, ej) Nie chcę być nudny jak pół tego miasta Chcę wyglądać tak jak pierdolona gwiazda Jeśli chciałbym coś zmienić, czas nastał Niech się patrzą ludzie, których to przerasta Nie boję się już tak wyjść stąd Nie boję się już tak wyjść stąd Nie boję się już tak wyjść stąd Nie mam nic do stracenia już Zawsze miałem dziwne wizje, głupie zmartwienia Większość z tego to już popiół, dawno ich nie ma Ale paru rzeczy nigdy nie, nigdy nie zabiję czas Dużo pozmieniało się, od kiedy opuściłem dom Degenerowałem siebie, żeby wzbudzać w innych złość Nie wrócę do tamtych stron, pora to powiedzieć wprost (Nie słucham już was, bo) Nie chcę być nudny jak pół tego miasta Chcę wyglądać tak jak pierdolona gwiazda Jeśli chciałbym coś zmienić, czas nastał Niech się patrzą ludzie, których to przerasta Nie boję się już tak wyjść stąd Nie boję się już tak wyjść stąd Nie boję się już tak wyjść stąd Nie mam nic do stracenia już