czarcie lamenty
Popularity · Low
Listen
YouTube
0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced
Lyrics
Czarcie lamenty, zimne okowy nocy
W głuszy spowitej skargą, gdzie światła niepamięć zaległa
Gdzie dymy z belek spróchniałych wpełzają w nocną ciszę
Zaparłam się wiary ja, córa ciemności
Rozgrzeszenie rzucając w popiół i nędzę
Złowrogie iskry krążą wokół jak duchy
Czekające na ofiarę, co zadrży na sam ich widok
Szeptem zgniłym, jak głos rozpaczy z mogił zapomnianych
Wabię was, tu czarty i demony głębin
Niechaj pękną tamy moralności
Niech wrota padołów szeroko staną otworem.
Niech wiatr, co świszcze nad grobami
Poniesie moją klątwę aż po krańce świata
Co dla Boga za przyczyna?
Pan chory i nie ma wskórania
Schnie i dzieci mu często umierają w domu
Jakoby i suchoty i śmierć przyrodzone
Nie były i zesłane od Boga samego!