Skip to content

35

Popularity · Low

Listen

YouTube

0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced

Lyrics

Kiedy za oknem słyszę gwar jakaś chmara szczebiocze stare piosenki Chciałbym słuch swój przytępić Wpół do piątej zaraz nie ma szans że jeszcze nie śpisz Dobrze że nie tęsknisz też ej Chyba zrozumiałem po co ktoś wymyślił noc By do ciebie wracać rano serio noc jest tylko po to Bo tam gdzie ty zawsze być prawie nie da się ej Sprawdzam czy się robi świt znów przez dym co się wydostaje z moich płuc Oddałbym ostatnie fajki by być z tobą móc Choć to raczej niemożliwe jest Ej ej I przez cały ten mrok przyzwyczaił się wzrok do ciemności nam Teraz zbyt dokładnie widzę to co w środku mam Za to mniej dokładnie widzę cię (ej ej) Kiedy koniec pytasz mnie Póki co to sam się zastanawiam wciąż Czy się kiedyś zacznie dzień i czy się skończy noc Bo ostatnio się nie zmienia nic (ej) Czuję że zmarnowałem te wakacje gdy na dworze już nie pachnie latem Moje płuca coraz bardziej jak atrament Skorzystam z okazji może spisując testament Tak czy inaczej dziś nie zasnę Kiedy wokół mrok mrok mrok wokół mroku coraz więcej Siedzę znów w ciemności żeby kiedyś móc stać w świetle Ty to rozumiesz wiesz dlaczego dzisiaj nie ma mnie ej Sprawdzam czy się robi świt znów przez dym co się wydostaje z moich płuc Oddałbym ostatnie fajki by być z tobą móc Choć to raczej niemożliwe jest Ej ej I przez cały ten mrok przyzwyczaił się wzrok do ciemności nam Teraz zbyt dokładnie widzę to co w środku mam Za to mniej dokładnie widzę cię (ej ej) Kiedy koniec pytasz mnie Póki co to sam się zastanawiam wciąż Czy się kiedyś zacznie dzień i czy się skończy noc Bo ostatnio się nie zmienia nic (ej ej ej) I przez cały ten mrok przyzwyczaił się wzrok do ciemności nam Teraz zbyt dokładnie widzę to co w środku mam Za to mniej dokładnie widzę cię (ej ej) Kiedy koniec pytasz mnie Póki co to sam się zastanawiam wciąż Czy się kiedyś zacznie dzień i czy się skończy noc Bo ostatnio się nie zmienia nic