Skip to content
Lyric
Dive
Public playlists
My playlists
Search
Sign in
KRAINA WĘDLIN
Rów Babicze
,
Bardal
,
Eripe
,
Worek
,
clearmind
Popularity · Low
+
🇵🇱 Polish · Original
0
0
Listen
YouTube
1
2
3
0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced
Lyrics
Original
Translation
Bilingual
Yo, skurwysyny, to znowu ja, haha
Oh, oh
R.I.P. Bardal — fani życzą śmierci
Ja czuję ścisk gardła, jak mają mnie na pętli (huh)
Ciągle głodny, dookoła wszyscy pełni
A ja tu stoję jak weganin w krainie wędlin (yo)
Dałeś kilka rad i się czujesz jak Skłodowska, chłopie
Nie stałem pod blokiem, kleiłem z Okoniem zwrotę
Mówiłeś: "tu i teraz" i że "odleciałem trochę"
Tak żyjesz tu i teraz, że zacząłeś jebać potem (wow)
Kiedyś w planach, mordo, chciałem zajebać bongo
Pierdolnąć rondo i wyruchać kurwę z Kongo
Plany się zmieniły — nie palę, zwolniłem
Nie byłem na kurwach, nie mam wujka w Berlinie
Nawet jak byłem zerem na minusie
Dawałem w chuj od siebie — wszędzie chcieli moją grupę
W trasie poznałem sporo kundli i poznałem sporo suczek
Co za paczkę Scooby-chrupek chętnie wypinają dupę (super)
Widzę, jak cię twoja boli — smaruj, może przejdzie (ojojoj)
No i do wesela się wszystko zagoi (oj)
Ale wesela nie będzie
Jak chcesz się oświadczyć, kurwa, jak cię piecze pierścień?
Przyznaję się bez bicia — jestem świnią i przed nami peak
Dobrze wychowany, to że Rip to cham — to mit (uh)
Nóżka sama tupie, karczek się buja
Chciałeś zobaczyć piersi, a wpierdalasz sushi z chuja
Przyznaję się bez bicia — jestem świnią i przed nami peak
Dobrze wychowany, to że Bardal cham — to mit (uh)
Nóżka sama tupie, karczek się buja
Chciałeś zobaczyć piersi, a wpierdalasz sushi z chuja
R.I.P. Bardal — raperzynom to nie w smak
Na każdego mam haki, a to jest jebana rzeźnia
Ja się nie gryzę w język, masz dość rzucania mięsa?
To wpierdolę ci kosę przez żołądek do serca
Sorry, ostatnio sobie umarłem trochę
Ale wracam, bo coś mi się poprzestawiało w grobie
Ciężko mi pod ziemią, bo czuję się nadzwyczajnie
I do tego chuj z wami — to jest ekstraordynarne
Jak mówię, że was jebać — to tylko taka faza
Nie wiem, jak wyglądacie, to sobie was wyobrażam
Ty masz hajs i te fajne ciuszki jak Fendi, Prada?
To ja cię skroję i cię ubiorę jak Lady Gaga
Za puszczanie tego dostajesz wpierdol od matki
Ja jestem taki stary — wciąż daję mięso na kartki
Teraz słuchanie rapu jest przyjemne, jakby wrzód ci pękł
Twoja ekipa Gucci Gang, moja budzi wstręt
A i tak twoja siksa się klei znów do nas
Ty mówisz na nią: "rybka", a to rekin-chujojad
Just look — klimat nieźle pojebany
Czujesz się jak młody Bóg? To ja jestem twoim starym
Przyznaję się bez bicia — jestem świnią i przed nami peak
Dobrze wychowany, to że Rip to cham — to mit (uh)
Nóżka sama tupie, karczek się buja
Chciałeś zobaczyć piersi, a wpierdalasz sushi z chuja
Przyznaję się bez bicia — jestem świnią i przed nami peak
Dobrze wychowany, to że Bardal cham — to mit (uh)
Nóżka sama tupie, karczek się buja
Chciałeś zobaczyć piersi, a wpierdalasz sushi z chuja