Cierpliwość
Popularity · Low
Listen
YouTube
0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced
Lyrics
Kurwa to już nie jest polskie miasto
Serce płacze rozum stawia sprawę jasno
Serce śpiewa bo nadzieja jest ostatnią wojowniczką
Która trzyma ten
W kościele na Freta znowu pełno (pełno)
Starówka ciągle jest tą najpiękniejszą
Pijany Rosjanin z politowaniem się śmieje
Gdy Polak leje pod ściną krzycząc „Jestem u siebie"
Jestem u siebie
Przecież jestem u siebie
Jestem u siebie
Przecież jestem u siebie
Mijam czterech peci w połyskujących wdziankach
Coś tam głośno bredzi ich pokraczna koleżanka
Jeden wyjął smartphone drugi rękę uniósł
Wszyscy zaśpiewali „Lulaj że Jezuniu"
Ścieram łzy z policzka żeby fason trzymać
Typ z cukrową watą właśnie stragan zwija
Bruk nasiąkły krwią opluty tandetą
Rikszą pędzi mikołaj czuć go wódą i fetą
Jestem u siebie
Przecież jestem u siebie
Jestem u siebie
Przecież jestem u siebie
Od kolumny do Trzech krzyży jest czternaście Starbucks'ów
Na szczęście po Witosem grupa narwańców
Siadam se w kawiarni na przeciwko świętej Anny
W wyobraźni dotykając ulubionej barmanki
U zajebali barwy Zygmuntowi
Jakby wcześniej zabrał coś Cracovii
Myślę że Kopernik była debilem
Bo ja sam wiem tyle ile sam sprawdziłem
Jestem u siebie
Przecież jestem u siebie
Jestem u siebie
Przecież jestem u siebie
Aż mi się we łbie otwiera czarna urna Staszka
I zasysa to nieszczęście z martwych murów miasta
Ulico druga matko dziś jesteśmy kwita
Tyle świętej wody łez wylałem co alkoholu w sikach
Wybacz Warszawo krzyżu Europy
Do uśmiechu bezdomnego do madam Ślimakowej
Jeszcze wszystko się odmieni
Jeszcze wszystko się ułoży
Póki my żyjemy nie ma szans straconych
Jestem u siebie
Przecież jestem u siebie
Jestem u siebie
Przecież jestem u siebie
Jestem u siebie
Przecież jestem u siebie
Jestem u siebie
Przecież jestem u siebie
Jestem u siebie
Przecież jestem u siebie
Jestem u siebie
Przecież jestem u siebie