Skip to content
Lyric
Dive
Public playlists
My playlists
Search
Sign in
Zimowa nadzieja
EKT Gdynia
Popularity · Low
+
🇵🇱 Polish · Original
0
0
Listen
YouTube
1
2
3
0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced
Lyrics
Original
Translation
Bilingual
Dawno już nie było nas w naszych starych kątach
Pozarastał trawą leśny trakt
Nawet błędny ognik zgasł, który nuty plątał
Blask którego drżał w piosenki takt
Dawno nie widzieliśmy tego krańca świata
Co za każdym razem inny był
A tak bardzo chcieliśmy, żeby koniec lata
Nie pozbawił do wędrówki sił, hej, hej
Przeczekamy zimę, przeczekamy
Nie pozbawi nas otuchy biały, zimny mróz
I na oszronioną szybę nachuchamy
By zobaczyć, czy nie wraca lato już
Przeczekamy zimę, przeczekamy
Nie pozbawi nas otuchy biały, zimny mróz
I na oszronioną szybę nachuchamy
By zobaczyć, czy nie wraca lato już
Jeszcze zapach letnich łąk z głowy nie wywietrzał
Jeszcze szum jeziora nam się śni
Jeszcze w ciepłej klatce rąk mały łyk powietrza
Zachowamy na zimowe dni
Noc i wieczór krótki dzień zatrzymują w biegu
Mróz na szybach swój rozłożył kram
Tylko wrony śmieją się brodząc w roziskrzonym śniegu
Kraczą, że nie starczy ciepła nam, hej, hej
Przeczekamy zimę, przeczekamy
Nie pozbawi nas otuchy biały, zimny mróz
I na oszronioną szybę nachuchamy
By zobaczyć, czy nie wraca lato już
Przeczekamy zimę, przeczekamy
Nie pozbawi nas otuchy biały, zimny mróz
I na oszronioną szybę nachuchamy
By zobaczyć, czy nie wraca lato już