Skip to content

Szyld

Popularity · Low

Listen

YouTube

0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced

Lyrics

Przywilej... Przywilej... Nie miej mnie za taką łajzę Blety, bongo, vaporizer Stąd namierzam to jak snajper Widzę target, wchodzę pusty, wyjdę z hajsem Masz gwarancję, na dziś to tylko biznes Pusty jak nigdy, nastukany jak zwykle Ha, tylko nie myśl, że mi wstyd jest Lepiej zejdź z takiej drogi zanim zrobisz sobie krzywdę Cisnę po gwizdek, jak do ostatniej kropli Do ostatnich kumatych na widowni Lepiej odbij, ten klient ma przywilej Prędzej sam spali pionę, niż ją z tobą przybije Uciec z wdziękiem? Nic tu wiecznie nie trwa Nic się nie klei czasem, jak wymięta bletka Żywa legenda może być żywym trupem lub żyć super Bo świnie wywęszyły trufle To mój przywilej, nie mam nic do ukrycia (ni-nic do ukrycia) To mój przywilej, nie mam nic do ukrycia (życie imitacją rapu, czy rap imitacją życia?) To mój przywilej, nie mam nic do ukrycia (nic do ukrycia) To mój przywilej, nie mam nic do ukrycia (życie imitacją rapu, czy rap imitacją życia?) Ile mogę dać im, powiedz, ile mogę zabrać Czuję, że te psy ciągle skaczą mi do gardła Z daleka od nowych znajomości, ziom, nie po to robię rap I raczej wolę se na boku coś ogarniać, taka prawda, o Oni mówią mi o wyjściu z bloków Ej, synu, tylko śmieję się, weź daj spokój Znam kilka powodów dla których ciągle tutaj jestem, ha A ty dalej wciskaj, jak to niebezpiecznie masz Dawno obrałem plan i dalej coś gotuję Nawet nie wiesz, jak gotówka motywuje Od zawsze pierwsze miejsce u mnie zajmuje szacunek Drugie hajs, a trzecie moi ludzie, pytasz jak się czuję? Nie było lepiej w sumie, Włodi, jak się czujesz? Nie widzę limitów, na spokojnie kubki w górę, o! A tym, co mają mnie na muszce Powiedz, że nie wracam - młody woli gonić sobie sukces To mój przywilej, nie mam nic do ukrycia (ni-nic do ukrycia) To mój przywilej, nie mam nic do ukrycia (życie imitacją rapu, czy rap imitacją życia?) To mój przywilej, nie mam nic do ukrycia (nic do ukrycia) To mój przywilej, nie mam nic do ukrycia (życie imitacją rapu, czy rap imitacją życia?)