Albert Trapstein
Popularity · Low
Listen
YouTube
0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced
Lyrics
Leci 187, a nie Jeden Osiem L
U nas wszystko zgadza się, u was 0.8g
Frosti, a nie Jadakiss
Ona da za dziada kiss
Ale nie w penis
I choć nie wygląda jak miss, będzie Ci miss jej
Mówi Tobie misiek, a leci na misję
Na której będzie podwójna zabawa jak Twix, ej
A Twój diler to jest fryzjer bo Cię przytnie
Dużo pomieścisz w kichawie, a nie jesteś żydem
Ale jesteś żydek (co?)
Dzwonisz i chcesz przyjąć pomoc, bo za chwile rzygniesz
Kurwa doliczy czas, choć w ustach kutas, nie gwizdek (ta)
Zajechany mózg ma dużo bardziej niż pizdę
Numer alarmowy to nie 112
Chłop już wie, żе jesteś głodny i tylko przyjedzie z dwa (prra)
Raz, dwa, kminisz hajs, debet albo Provident
Z takich to się robi cash, można dobrze pożyć se
Wszędzie brudne siano ale żaden koń na nie nie nasrał
Żeby zrobić koła, biorę robotę na warsztat
Ty jak nie zarabiasz to żaden jest z Ciebie hustla (prra)
Ciężko skończysz powołując się na ludzi z miasta
WWA, ZOO, kamery, kurwy, sąd
BPS, telegram, prepaid i gruby sos (prra)
Usypiasz z królewną, a budzisz się z żulicą
Moralniak wyżera banie, trzeba znów znieczulić ją
Pierdolą non topper kurwy za plecami
Potem chcą wylizać dupę, choć i tak dalej sram na nich
Tylko słowo bliskich może mnie jakkolwiek zranić (szmato)
Skurwysyny, zawsze jeden krok przed wami (prra)
Pozdro, ZOO, ZOO, tylko grubo
Robisz sos po to by nigdy nie runąć (ta)
Tu ostrożność, to pierwszy krok do paranoi
I tylko jak nie masz nic do stracenia to się nie boisz
Mów mi Albert Trapstein
Wrzuć na E=mc2
18 drip jak Karat
Hajs przekazywany w samarach
50k nie 50 Cent, Patorenaton (prra)
Mów mi Albert Trapstein
Wrzuć na E=mc2
18 drip jak Karat
Hajs przekazywany w samarach
50k nie 50 Cent, Patorenaton (prra)
Zakopuje ciała, nie wojenny topór
Jak jechać to do spodu
Profesjonalista nie zostawia za sobą smrodu
Zobaczysz mnie na streecie, nie w Vogue
Choć na nogach obu, za w chuj sosu
Zlokalizowałem sposób i poznałem parę osób (ta)
Z nimi sobie kminie i w terenie, i na bloku (prra)
Miłość dla podziemia, ale serca już włożyłem tu kawał
Chcę benzynę na fakturę, a nie na badej w trasach
Kiedyś na luzaku na balkonie zapalę bata
Spojrzę wstecz i pomyślę warto było odpierdalać
Jak Édith Piaf żałować niczego nie mam w planach (Frosti)
No może jednej rzeczy, ale chuj... (prra)
Dbam o ludzi, nie o buty - często droga przez bagna
Każdy parias w drodze na parnas, walka o standard
Wy to banany, nie żadna awangarda
Ostatnie co zobaczycie to buty jak kanał Wajda (prra)
Cienie pod oczami, większe są niż u Caravaggi'a
Zimne serca jak kamczatka, matnia
Liczysz że coś może zmieni się na dniach
Ale nadal, nada nic
Nie ma co się załamywać (prra), dawaj, wstań i idź
Mów mi Albert Trapstein
Wrzuć na E=mc2
18 drip jak Karat
Hajs przekazywany w samarach
50k nie 50 Cent, Patorenaton (prra)
Mów mi Albert Trapstein
Wrzuć na E=mc2
18 drip jak Karat
Hajs przekazywany w samarach
50k nie 50 Cent, Patorenaton (prra)
ZOO, ZOO
Od wariata dla wariatów
Albo grubo albo po co, nie ma co ruchać przypału
Idziesz na zakupy, grochy, mąka, chleby, kwasy
Handlowe niedziele tak samo jak poniedziałki
Loco's robią wałki, nie szelki, a szalki
Przyda Ci się farcik, dużo bardziej niż hajsy
Tamci chcą się sprawdzić, mam same asy w talii
Nie Renault, dawaj grajmy, wchodzę all in bez gadki (prra)
Miasto me mam w sercu, jak Stanisław Grzesiuk
Na rogu flaszeczka, rozmowy o mieście grzechu
Mrok jak Caravaggio, otacza jak wenflon
Niejednego wykończyło już zabójcze tempo
Nikt nie ma mucho tiempo, po dragach patrzą tępo
Małolatki, jak masz followersów, to uklękną̨
Na ulicach perros, ale nie gadaj z mendą
Nie istnieje niebo i na ziemi jest inferno
Lecę pianissimo, wszędzie węszą HPZ-y
Czasem incognito, czasem trzeba się wyświetlić (prra)
ZOO, zakładam na banię kaptur
I robię misję skacząc se po mieście jak parkour
Mój znak zodiaku - waga, na plecach duży bagaż
Ty nie skumasz tego tak jak żaba
Żaden kolega nie ignoruje tego jak leżę na glebie
Mogę liczyć na nich zawsze jak będę w potrzebie (prra)
Bo to ZOO, ZOO, a nie kurwa bo zon
Z Żelbetonem Solo palimy scenę jak bobon
Dekada w grze, dalej szpont ponad karierę
Raport z miejsca, gdzie nie imponuje wyjście przed szereg
Ty szmato (ha tfu)
Mów mi Albert Trapstein
Wrzuć na E=mc2
18 drip jak Karat
Hajs przekazywany w samarach
50k nie 50 Cent, Patorenaton (prra)
Mów mi Albert Trapstein
Wrzuć na E=mc2
18 drip jak Karat
Hajs przekazywany w samarach
50k nie 50 Cent, Patorenaton (prra)