Kiedy Nie Słuchano
morocuser
Popularity · Low
Listen
YouTube
0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced
Lyrics
Mam sound, co ci mówi jak jest
Co by się nie działo stoję
Nie robie na szaro osób i nie tracę głowy
Zarzuciłem sobie to, że zarzuciłem sobie
Wypuściłem słowa, które świecą jak lampiony
Nie wiesz, to posłuchaj w nocy
W trochę inną stronę zawsze se puszczałem oko
I nie dociekałem, jakie szmaty ma na sobie
Człowiek, którego znam i co go nigdy nie poznałem
Nie że skamieniały, ale robię to jak posąg
Oni tacy miękcy, jak jej po wannie dłonie
Nie obróci wiatr, i nie zmieni narkotyk
A widziałem ludzi, którzy tylko przechodzą
Czasem mnie nie ma, bo muszę załatwić sprawy
To jak dobieganie, by nie spóźnić sie na pociąg
Przyszłość
Której jeszcze nie przywołałem
Będzie z kim świętować
Mam taką przypadłość, że robiłem to, czego się nie dało
Że mówiłem to, czego nie słuchano
Nie lubie się dzielić, zawsze biorę całość
Dla tych, co tu stali, kiedy nie kapało, o
Wybierz jedną z wad, albo sobie odpuść
Po tym chory stan przez te parę rozpust
Ja połowy nie pamiętam, albo już wyparłem. w końcu
Nie mam czasu się pożegnać
Muszę iść dalej
Po prostu
Porzuciłem balet, to przez talent
I to nie tak, że się już nie bawię wcale
Wciąż wiem, jak zapełnić salę
Głos słyszałem, co mi mówił: odpuść
Wrażenie, że więcej zrozumiałem chyba
I że nie rozumiałem
Wybacz
Że robiłem to, czego się nie dało
Że mówiłem to, czego nie słuchano
Nie lubię się dzielić, zawsze biorę całość
Dla tych, co tu stali, kiedy nie kapało, o
Mam taką przypadłość, że robiłem to, czego się nie dało
Że mówiłem to, czego nie słuchano
Nie lubię się dzielić, zawsze biorę całość
Dla tych, co tu stali, kiedy nie kapało, o
Ja zawsze robiłem, co chcę
Dlatego zostawiam ich w tyle
Mam sound, co ci mówi, jak jest
Ok