Skip to content
Lyric
Dive
Public playlists
My playlists
Search
Sign in
Lustro
Marcysia; francis
Popularity · Low
+
🇵🇱 Polish · Original
0
0
Listen
YouTube
1
2
3
0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced
Lyrics
Original
Translation
Bilingual
Witaj znów, skąd ta mina?
Za dużych ust to wina
Czy to zbyt mały biust?
Przez który w drwinach toniesz i obwiniasz o nie?
A ja tylko stoję niezamglone miłością
I bronię tego, co piękne w Tobie, i co piękne we mnie
Mimo, że tak ważne dla Ciebie jestem
Zostawiasz z niebem za oknem
Bo w dzisiejszym świetle
Siebie nie kochasz i odejść Ci prościej
Chcesz uciec, lecz pójdę za Tobą
Chcesz uciec, lecz-
Jestem jeziorem, niekiedy wieżowcem
Nie raz w telefonie, a czasem i w drodze
Kiedy przez pośpiech w domu nie mogłem Ci pomóc
Nad okiem narysować kreski mmm
Witaj znów, co słychać?
Dlaczego śledzisz w pustych ulicach mnie
I czemu dzisiaj oceniać chcesz?
Gdy całe w rysach samo też stoisz
Nie prosiłam o nic
Chcesz bronić, nawet mimo woli
Nie dbasz, że zaboli co widzę
Nie umiem Cię zadowolić i liczę
Że kiedy odejdę od Ciebie
I zostawię samo z niebem
To nareszcie będzie mi lepiej
Chcę uciec, lecz idziesz ze mną wszędzie
Chcę uciec, lecz jak uciec od Ciebie?
Jeziorem, niekiedy wieżowcem
Nie raz w telefonie, a czasem i w drodze
Kiedy przez pośpiech w domu nie mogłeś mi pomóc
Nad okiem narysować kreski mmm