Skip to content

pod powiek

quidam
Popularity · Low

Listen

YouTube

0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced

Lyrics

Wiem, nic nie zmienia się Moje życie płynie obok was Wiem, niemożliwe jest By samotny ktoś pełnię życia znał Tonę w morzu słów Myśli kłębią się Coraz mocniej śnię W nieba bladą twarz Czasem spojrzę się Nowy sen dogania mnie, budzi strach Znika stróż, zabierając mi światło dnia Cichy szept, złowrogi jak lęk Tylko deszcz przez całą noc pewny jest Mogę w nim zatopić wzrok pełen łez Martwy czas, mijanie chwil... Tonę w morzu słów Śmierci lękam się Obojetność wokół mnie W nieba bladą twarz Jeszcze spojrzeć chcę... Ponad ostoją snu Między śladami stóp Ponad tobą i mną Miliony ważnych spraw I płynący czas Ponad ostoją snu Między śladami stóp Ponad tobą i mną Miliony ważnych spraw I płynący czas Ta noc tak niespokojna Dzień pełen chmur Narasta we mnie lęk Że to nigdy, że to nigdy Nie skończy się Płacze stróż, zagubił się I zatracił cel istnienia Dobrze wie, że światło dnia Było wszystkim tym, co miał Żywy kwiat bez wody schnie Zieleń liści moc utraci I nadzieja zgaśnie z nim Nie chce tego - nie chce - nie! Cicha monotonia trwa Tak naprawdę nic nie zmienia się Cicha monotonia trwa Tak naprawdę nic nie zmienia się Cicha monotonia... Tylko myśli w mojej głowie... Ponad ostoją snu Między śladami stóp Ponad tobą i mną Ponad, ponad... Z potokiem sennych myśli W końcu nadpływa głęboki sen Głęboki sen