Feng Shui (PYSH Remix)
Boston
Popularity · Low
Listen
YouTube
0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced
Lyrics
To było tak Wysoki Sądzie,
wyszedlem o 9,
Plan był jasny, Rave na smolnej
od razu zjadlem jeden krążek firmy rolex Ten różowy
Zbilem pione ze znajomym
Mial przy sobie torbe koksu Hop
Wyciągnąłem se węgorza i poszedłem w swoją stronę
Coś poczulem, że nic nie czuję
To wrzucilem drugi krążek firmy Rolex
Ten rozowy, no i wpadł do glowy pomysł by doprawic sie ciut mocniej
Po extazy zjeść se kwasy i zaliczyć fajne fazy
Wsiadłem w metro na kabaty
Bo mój diller ma tam chatę
Extra towar w szafce chowa
Obok trzyma też winyle
Jest ich tyle, że normalnie mógłby gdzieś grać jako dj
Usmiechniety cały jestem
Serce bije coraz prędzej
Chcę przytulić pasażerkę
Niezbyt ładną mówiąc szczerze
Ale ona wystraszona
Nie pozwala i wysiada
Na Stokłosy,
Spięty koleś łypie groźnie,
już w powietrzu wisi bitka
Aż tu nagle mówi głośniej że na Tolin
Wiec kieruje się do wyjścia
Kto gra warma, kto gra closing
Bo na Smolną muszę gonić
Peron pusty, jak stan konta
Lot max tlusty
Tak na 102
A na schodach stoi kanar
Bilet proszę albo karta
Upps, mój portfel jest na hausie
W kielni siedzi tylko cash,
Ściemniam, że jak slepy bramkarz
nic nie lapie,
jednym ruchem się wymykam
Coś w stylu Steven Seagal
Biegnę ile sił mam w szkitach
Znam ulice w okolicy
W pare minut mandarynki
Tam mój diller na mnie czeka
Szczęka mega zacisnieta
Rzucam setkę mu bez słowa
Na rowerze wjeżdża Hoffman
Jak w kalejdoskopie tanczą swiatla w mojej głowie
Mysle sobie, jest tak dobrze
Niech to sie nigdy nie kończy
Jak na złość dzwonek do drzwi w mig sprowadza mnie na ziemię
Wchodzi paru wciętych gości
Alkofajki, tępe śmiechy
Na zegarku w pol do 3
Już najwyzszy czas się zwijać jak tortilla
Kto gra warma, kto gra closing
Bo na Smolną muszę gonić /
Dzika winda zamiast na dół jedzie w boki
Lewa, prawa, prawa, lewa
Bania pęka, straszna męka
Całe szczęście, że w kieszeni zostaly resztki koki
Mam nadzieję, że postawi mnie do pionu
Muszę przecież trzymać poziom
Gdzie ty jesteś,
na parkiecie dźwięki piękne płyną, wbija
j bracie po parkiecie emki pęknie sztywno
Już pod klatką wypatruję skodę białą wypatruję
Lekko marznę, środek grudnia,
a kierowca mi się spóźnia
Chcę wziąć szczura dla (kularzu)? i na podtrzymanie haju
Bez przypału walę linie,
wtem podjeżdża tu insignia
Wyskakuje z niej policjant i to byloby na tyle
Kto gra warma, kto gra closing
Bo na Smolną muszę gonić ...
Wysoki Sądzie tak naprawdę to nie jestem nalogowcem
Ja się tylko lubię bawić
et office nie jest mi obcy jak angielski i francuski,
A ze czasem wezmę kreski czy tam cuksy,
choć noszę dresy czytam Prusta i nie
wszczynam bujek w klubie, nie łapie kobiet za pupę
W pas się kłaniam starszym paniom i przez pasy przeprowadzam,
Segreguje śmieci swoje i sąsiadów
Niech sąd uwierzy w me intencje
Obiecuję będę grzeczny
Nie chcę trafić do więzienia, zr
obię wszystko co w mej mocy, by broń Boże nic już nie brać,
ale blagam Cię, jest szansa żebym zdążył wbić na closing
Bo na patio gra Nucasa