Skip to content
Lyric
Dive
Public playlists
My playlists
Search
Sign in
Wódka czyli po wenętrznej stronie spodni
Łydka Grubasa
Popularity · Low
+
🇵🇱 Polish · Original
0
0
Listen
YouTube
1
2
3
0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced
Lyrics
Original
Translation
Bilingual
Dziś będę jak drapieżne zwierzę, bo z flaszką wjeżdżam na imprezę
Bicepsy puchną, trzeszczy klata, piętnastoletni władca świata
Ten Staś, co nie miał jeszcze panny, na żółto zrzygał się do wanny
A Ania, co miała wiecznie focha, pod stołem biorą ją na śpiocha
O piątej rano przychodzi mama i już impreza pozamiatana
Nie wytrzymałem ani godziny, przecież to moje są urodziny
O piątej rano przychodzi mama i już impreza pozamiatana
Nie wytrzymałem ani godziny, przecież to moje są urodziny
Trzydziestka, czas wyrwać się od żony. Dziś będziem pić i rwać lachony
Chcę znowu poczuć się jak młodzież. O, rety! Obrzygałem odzież
O piątej rano przychodzi żona i już impreza jest zakończona
Moje bebechy jak origami. Ja tylko chciałem wyjść z kolegami
O piątej rano przychodzi żona i już impreza jest zakończona
Moje bebechy jak origami. Ja tylko chciałem wyjść z kolegami
O piątej rano przychodzi kosa. Za dużo, dziadek, wziąłeś do nosa
Płaczą wnuczęta, płaczą dzieciątka, za ostra była ta sześćdziesiątka
O piątej rano przychodzi kosa. Za dużo, dziadek, wziąłeś do nosa
Płaczą wnuczęta, płaczą dzieciątka, za ostra była ta sześćdziesiątka
Mojej matce i siostrze zwymiotuję na wewnętrzną stronę spodni
Matce i siostrze zwymiotuję na wewnętrzną stronę życia
Matce i siostrze zwymiotuję na wewnętrzną spodni
Matce i siostrze zwymiotuję na wewnętrzną stronę życia
Jestem sam, zupełnie sam
Po wewnętrznej stronie spodni