Skip to content
Lyric
Dive
Public playlists
My playlists
Search
Sign in
porsche
Tosiek
Popularity · Low
+
🇵🇱 Polish · Original
0
0
Listen
YouTube
1
2
3
0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced
Lyrics
Original
Translation
Bilingual
Miewam zmian milion tu
Na studio przyjechała sztuka
Coś tam w majka sobie tukam
Do tempa sobie stukam
Perki, gierki, ciągle z apteki wychodzę załadowany
Jestem naładowany
Ciągle chodzę zajebany
Od tego mam stany
Przez to mam rany (przez to mam rany)
Ja pierdolę który to już dzień
Który to mój dzień, a który nie
Patrzyłem w lustro, nie rozpoznałem się
To znaczy ze jest już zle
Zabrakło zera
Uderz hustlera
Pękła mi już nera
Trochę mała jest ta kreska, ale poszła łezka
Nie płakałem za dziewczyną, tylko jak mi weszła
Mój ziomek Tosiek nie beczał
Jak go rzuciła becia
Tylko jak mu weszła kreska
Bo my mamy trochę swagu, to jakościowa pensja
Od ziomków urodzonych na przedmieściach
Bo my mamy to co mamy
Chłopie co ja mam ci mówić?
Lekko mówiąc, jestem troszku ujebany
Ziomki mają klucz do bramy
Tylko musisz słuchać uchem, a nie brzuchem, bo inaczej nie gadamy
To jest mała dawka, ale czuje się błogo
Mieszam to zawodowo, budzę się i jest chujowo
Już mialem się nie dawać tym jebanym nałogom
Ale mam nowy swag, nowe ciuchy, logo
Nie to wyszło no i co, brudny sprite z kodą
Musze odreagować, zrobić coś ze sobą
Teraz leżę, odpoczywam, tak jak chłop z głową
Jutro zarobie pieniądze, jestem tą samą osobą
Młody Chudy rucha kasę no-homo
Backwood albo jakiś cygar, dawaj zioło
To jest jakaś kocimiętka, coś ty wychodowoł?
Nowy swag, stary swag u mnie na okrągło