Skip to content
Lyric
Dive
Public playlists
My playlists
Search
Sign in
Psy
maks.tachasiuk
Popularity · Moderate
+
🇵🇱 Polish · Original
0
0
Listen
YouTube
1
2
3
0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced
Lyrics
Original
Translation
Bilingual
Trzaskać nam winyl miał, a nie drzwi
Czasem wychodzi nam miłość, co kochać ma
I mierzwić między włosami palce
Sprawdzam i znowu mają burze być
Burze, co się zaczną cicho
A gdy się boisz, to najgłośniej krzycz
Widzę cię, jak stoisz i szczekamy jak przydrożne psy
A moja bluza pachnie jak ty
Nie jestem już na ciebie zły, bo nie mam o co być
Nie trzeba się już szarpać jak psy
I nie mam siły płakać, już skończyły mi się łzy
Moja bluza pachnie jak ty
Nie jestem już na ciebie zły, bo nie mam o co być
Nie trzeba się już szarpać jak psy
I nie mam siły płakać, już skończyły mi się łzy
Duszno w powietrzu mam i gęsto, nie opada kurz
Wzrok jak po deszczu masz
Zbyt prędko czerwienią zaszły znów
Te twoje oczy, co w nich fiołek był
Miał być już do końca dni (haa)
Te moje wzroki, co w nich potwór był
Miało już go nie być w nich
Sam na siebie jestem zły, gdy
Moja bluza pachnie jak ty
Nie jestem już na ciebie zły, bo nie mam o co być
Nie trzeba się już szarpać jak psy
I nie mam siły płakać, już skończyły mi się łzy
Moja bluza pachnie jak ty
Nie jestem już na ciebie zły, bo nie mam o co być
Nie trzeba się już szarpać jak psy
I nie mam siły płakać, już skończyły mi się łzy
Pachnie jak ty
Nie trzeba się już szarpać jak psy