Skip to content

BLITZKRIEG

Popularity · Low

Listen

YouTube

0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced

Lyrics

Gardzę wami z całej siły za te wasze czyny To nie było przypadkowe, więc się rozliczymy Te żałosne przeprosiny nie zamażą winy Robię sobie blitzkrieg (co-co?) Pluję na was tak, że zaraz mi nie starczy śliny Hawk, tuah — obyś przywykł Jebię konsekwencje, przechodzę do ofensywy Robię sobie blitzkrieg, skurwysyny Wkurwiony Gimpson, myślą, że to maska taka Rozniosę wszystko dziś, bo jestem jak huragan Zabijam ich nawijką, wiesz, o co kaman A typy szybko milkną, gdy ich napierdalam Prosta sprawa, se robię to tak Gdy coś odpierdolisz, rzucę fakty na blat Sobie posta badam, a ty coś tam gadaj Musisz się doszkolić, chłopcze, bo widzę, jak łgasz Sobie robię dobę film, zarobię na tobie nim Bo mi Google AdSense wypłaca money Nie pomoże, chłopie, nic, pozew mogę zbić A że robię to dobrze, to przy okazji Drążę sieć, wiem już, co zrobiłeś Doisz swoich fanów do ostatniej kropli Ciągle łżesz, ale ja to widzę Kiedy wrzucasz oświadczenie, bo się, kurwo, boisz Gardzę wami z całej siły za te wasze czyny To nie było przypadkowe, więc się rozliczymy Te żałosne przeprosiny nie zamażą winy Robię sobie blitzkrieg (co-co?) Pluję na was tak, że zaraz mi nie starczy śliny Hawk, tuah — obyś przywykł Jebię konsekwencje, przechodzę do ofensywy Robię sobie blitzkrieg, skurwysyny Nie rzucą chłystki ksywki, bo się boją zera By było wstyd mi zyski robić na ściemach Niejeden krzyczy, co myśli o tych pornościerach A potem chwali im cycki na DM-ach Wow, podobno wokół same szony Nie kasuje OnlyFansa, że masz kontrakt z Sony Jakby Werka chciała, to by cię zeżarła, sorry Jeśli to jest ten plan B, to jestem zawiedziony Znowu skowyt, lepiej się nie pomyl Jestem hipokrytą, bo mówiłem, że to fajne Byłem zaślepiony, a ty, mordo, pomyśl Nie jechałem z nim, bo chciałem tylko być lojalny Bezsensowny jest ten wysryw cały W stanie wojny jesteś, typie, bo rakiety spadły? Lepiej pomyśl, zanim podasz dalej Ty nie jesteś reporterem, tylko zwykłym dzbanem Gardzę wami z całej siły za te wasze czyny To nie było przypadkowe, więc się rozliczymy Te żałosne przeprosiny nie zamażą winy Robię sobie blitzkrieg (co-co?) Pluję na was tak, że zaraz mi nie starczy śliny Hawk, tuah — obyś przywykł Jebię konsekwencje, przechodzę do ofensywy Robię sobie blitzkrieg, skurwysyny Sobie robię blitzkrieg bez przyczyny Pierdolę was wszystkich (co-co?) W dobę mogę sczyścić zgniłe tryby Pierdolę was wszystkich (co-co?) Kroję nożem dziś te grube ryby Pierdolę was wszystkich, kumaj, ziomek Mówię to, co myślę z całej siły I to bez zawiści, bo, kurwa, mogę