Skip to content
Lyric
Dive
Public playlists
My playlists
Search
Sign in
KALEJDOSKOP ZMIAN
Bosski
Popularity · Low
+
🇵🇱 Polish · Original
0
0
Listen
YouTube
1
2
3
0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced
Lyrics
Original
Translation
Bilingual
Zmiany, zmiany, zmiany
Hej, hej, hej, kalejdoskop zmian
Kiedyś byłeś tu, dzisiaj jesteś tam
Kiedyś underground, dzisiaj zwykły szpan
Dzisiaj jesteś z kimś, jutro będziesz sam
Hej, hej, hej, kalejdoskop zmian
Kiedyś mało mogłem, dzisiaj jestem pan
Kiedyś byłeś moim kumplem, dzisiaj zwykły cham
Kiedyś bieda dokuczała, dzisiaj hajsy mam
Nieustanna zmiana i erozja skał
Dynamiczny, elastyczny impet morza fal
Dzisiaj leżysz ledwie zipiąc, gniesz wczoraj bal
Zamieszanie nieustannie zakrywa morał nam
Myślisz, że masz jakiś wpływ, ale odpływ przyjdzie sam
Cokolwiek nie wybudujesz, zabierze to mrok i czas
Myślisz, że jesteś szczególny w labiryncie ludzkich spraw
Ale radził sobie świat nawet gdy nie było nas
Bez przywiązań, oczekiwań, idealny plan
Wrzucam się w wir życia, w sercu spokój mam
Niepotrzebne mi schematy, lecę w siną dal
Nagle znowu połamany, chowam się i łkam
Ile próbowało trzymać tu kontrolę?
Ilu tu zginęło, by mieć bezpieczeństwo?
Pewność i rutyna dawały niedolę
Zatem była to logika czy szaleństwo?
Hej, hej, hej, kalejdoskop zmian
Kiedyś byłaś piękna, dzisiaj opadł czar
Kiedyś stałeś nisko, dzisiaj stoisz nad
Kiedyś miałeś szacun, dzisiaj czkawkę masz
Hej, hej, hej, kalejdoskop zmian
Wczoraj na CD, dziś na Spotify
Kiedyś analog, dzisiaj 8K
Kiedyś na wykłady, dziś na webinar
Światem rządzi entropia, człowiek błądzi w utopiach
I wciąż brodzi w głupotach, samoświadomy okaz
Tak najbardziej pogubiony ciągle marzy w obłokach
Złudzeniami odurzony wciąż do celu nie dotarł
Uszlachetnia cierpienie, często psuje dobrostan
Życie jest relatywne, twój ból moja błahostka
Wyścig szczurów za niczym i wracamy do podstaw
Kiedyś było inaczej, dzisiaj nostalgię zostaw
Dzisiaj jesteś na szczycie, w końcu masz wizerunek
Ale czy tej gonitwy cenę zobaczyć umiesz?
Kto wie, może już jutro przyjdzie za to rachunek
Oby były to kwiaty, a nie podróż do trumien
Ile energii wydasz zanim w końcu zrozumiesz
Że ta chora ambicja tworzy życie obłudne
Że niewiele zależy od projekcji i złudzeń
Że mieć dystans wystarczy i żyć na większym luzie
Hej, hej, hej, kalejdoskop zmian
Wczoraj nieugięty, dziś empatię masz
Wczoraj szara myszka, dzisiaj jak Heckman
Kiedyś ziołem odurzeni, dziś w telefonach
Hej, hej, hej, kalejdoskop zmian
Kiedyś byłeś kozak, dzisiaj jesteś flak
Kiedyś miałem lęki, teraz strachu brak
Dzisiaj mamy życie, jutro czeka piach