Skip to content

Kosmonauta

TAU
Popularity · Low

Listen

YouTube

0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced

Lyrics

Dziennik 14 lipca 2015 roku 2330 Kosmos Nagranie drugie Jest już nas wielu Jeśli słyszysz to nagranie na Ziemi to znaczy że przetrwałeś Ale wiedz że wojna u nas dopiero się zaczyna Teraz musisz oderwać się od ziemi Musisz pójść głębiej eksplorować siebie Opuść duchem Ziemię świat chce od Ciebie więcej i więcej Ale ty nie jesteś z tego świata nie możesz już tam wracać Jesteś duchem który mieszka w ciele Musisz podążać za głosem ducha musisz to zrobić Zrób to teraz Trzy dwa jeden zapłon Yo wylecimy w kosmos Apollo Odtąd nie pomylisz Boga z mitologią Ochłoń usiądźcie wygodnie w tym promie Odlot nie wydawaj głosu wstrzymuj oddech Start blask przecinamy warstwę po warstwie Choć znamy te trasę to patrzmy na mapę Stereo egzotermo egzosfera To nie ksywki rapera to moja atmosfera Od teraz zapieramy dech w twoich piersiach Zabieramy tlen co byś nie spał Zawieramy lek w moich tekstach Czeka Ciebie śmierć bez skafandra A spakowałeś Snickersa na Marsa Farsa To jest Odyseja a nie teatr punchline Masz Hip Hop z in vitro To falstart Nitro Przyspieszamy teraz te przeciążenia nas wpierają W fotel nie wierzymy telewizji ziomek Oddawaj baterie to ja jestem pilotem Pożeram bakterie biologiczny fenomen Bo się wlokę jak żółw jestem ekonomem A portfel Po co prezydenci w kosmosie Martwisz się o flote gdy matka rozwodzi się z ojcem Lepiej martw się o zdrowie Bo za moment będziesz martwym kosmonautą na banknocie Ziomek idziemy na spacer przez śluze Nie taki romantyczny z Pitbullem na bluzie I smyczy nie wywalisz w kosmos dziewicy Ups słowo śluz prowokuje brudne myśli To komiczny tekst jak kosmiczny mecz Czemu milczysz hę Zapędziłem się Hamujemy obok planety bo się rozbijemy o nonsensy Polski rap utracił grawitację Prawie każdy raper to taki Felix Baumgartner życia Zalicza wolne spadanie z rogami byka Prawie każdy raper nie zna swojej tożsamości A co drugi lewituje w filozofii A tylko Ziemia nie ma nazwy wziętej z mitologii Jest jeden Bóg i to on nas będzie sądził Pomyśl czy chcesz być zagubionym kosmonautą Czy wolisz chodzić po tej ziemi twardo I zmierzać z Jezusem w światło a nie w czarne dziury Chwila refleksji i wracamy do kapsuły Do góry Do góry Raz dwa trzy ogień Yo to nie dziura ozonowa popatrz Co drugi chłopak jara ganje na blokach koszmar Ta chmura to jest obraz w ich głowach Dziura dziura dziura Kopacz Trzeba je załatać mam dratwę W każdego demona ponapycham siarkę I choć ma znamię smoka nie wyślę na Wawel Bo stanie się waflem Króla i zszamie szlachtę Wystrzeliłem dawno w kosmos moją świadomość Przebyła lata świetlne i wróciła jako mądrość A myślałeś na poważnie że nie ważę zagadek Urwałeś się z wahadłowca czy z Discovery Channel To nie Lady GaGa nie Gagarin Oni nie widzieli Boga albo się nie dogadali Jak Dali i ty nie zobaczysz jak za bardzo się oddalisz Bo z oddali to możesz zobaczyć co najwyżej gwiazdy Słońce Merkury Wenus Ziemia czy Mars Jestem mostem dla ludzi wielu sięga do gwiazd Biegam po biegunach to mój konik Urszula Zapamiętasz mnie w półkulach bo działam jak kurkuma Odtruwam to kapsuła dźwięków nie leków Usuwam każde ciało obce w zasięgu wersów Nie jestem księdzem choć siedziałem na księżycu I łaziłem po nim gdy łazikiem wjechał jakiś intruz Z flagą która opadała jak na wietrze pieprzysz Szkoda że nie Mirosław Hermaszewski zaraz Nadciąga już Zorza Polarna musimy lądować Tau Kosmonauta Bozon Records Pokój wszystkim ziemianom dobrej woli