Skip to content

Szarża (Minotaur Interlude)

ReTo
Popularity · Low

Listen

YouTube

0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced

Lyrics

Przyszedłem deptać ścierwa i po łebkach wjeżdżam oh Chociaż się staram jakbym nie spał z sześć lat bo Tak napierdalam że to niesmak dla wielu jest Jak wcześniak się wjebuję bo skreśla tak wielu mnie Ty swagujesz Czy jesteś truskulem Jak nie masz mózgu też jak w chuj tu głupków nie ma Cię I czego nie grałbyś to nie masz jak tu wejść na szczyt Bo na Olimpie nie brak tych co miejsca tam wyżebrali Złapałem topór w dłoń teraz idę po głowy ich Minotaur przy mym boku Chodź idziemy witać nowy świt Czemu te skurwysyny robią sobie gangbang Z muzyki którą kocham będę strzegł jej niczym berserk Dojdzie do czystki wielu też się jej podejmie Złapiemy Was za pyski i ujrzymy światło dzienne Byście zamilkli zadeptani przez tę bestię Którą tu żeście sami hodowali ale wreszcie Wyrywa zęby krat i biegnie biegnie szarża trwa Wyrywa z ręki bat i biegnie biegnie szarża trwa Czuję że tęskni światło jest czymś co chce ujrzeć znów I słychać szepty Co to mknie Ja mówię Minotaur