Sprawy wewnętrzne
Popularity · Low
Listen
YouTube
0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced
Lyrics
Czarna scena, na niej skromny podest
Przed nią spora widownia, ja wciśnięty w sam środek
Nieco z lewej, program śledzę już dłuższą chwilę
Choć prawdę mówiąc, nawet nie wiem jak ja tu trafiłem
Płynie muzyka mocna, żywa
Wykonawców sporo, więc to chyba jakiś festiwal (ej)
Dużo piosenek, a urodzie ich sprzyja
Melodia, co uskrzydla oraz tekst, który nie owija
Pieśni są piękne, bez dwóch zdań
Chwytają za serce, czasem wrogów chwytają za krtań
Tu błyśnie oręż, tam dłoń kiwnie bratnia
A ile przy tym łaciny! Fides! Patria!
Aż serce rośnie, taka tutaj wolność bez cugli
A artyści, tak niepokorni, tak schludni
I tylko jeden jest mankament w tej fieście
Straszny tu hałas, wszyscy śpiewają równocześnie
Czy to przez ten hałas, czy to przez sąsiadki mojej ciepły moher
Nie wiem, dość, że przysnąłem trochę
I odpłynąłem stąd o całe kilometry hen
I miałem sen, oto jaki miałem piękny sen
Miejsce to samo, scena i tak dalej
Z tym, że u góry wisi teraz spory transparent
I trafiają na nim w sedno literki śliczne
Że to Przegląd Wewnętrznej Pieśni Patriotycznej
To mnie wgniata w fotel, tłum na scenie i milczenie złote
Gdy nie liczyć typa który nuci "Rotę"
Co tak jest przejęty jest i z gniewu się skręca
Jakby akurat był przy zwrotce o Niemcach
Zaś panienka młodziutka, oczy ładne i dłoń
Właśnie recytuje w duchu "Bagnet na broń"
A z kolei z tyłu czterej już dorośli panowie
Mrugają dyskretnie w rytm "Pierwszej kadrowej"
Barwny jest ten niemy koncert życzeń
Jeden na przykład tańczy "Bogurodzicę"
Drugi trzy reduty już od rana przebiegł
I czy to dramat - nie wiem, ale nikt nie patrzy spode łba na siebie
Bez wezwań do trwania przy wzorcu
Bez patosu, bez uniesień, bez łopotu proporców
Bez tych, licytacji na zasługi
Im piękniejszy sen, tym się trudniej obudzić