Skip to content
Lyric
Dive
Public playlists
My playlists
Search
Sign in
Sobel "MAMA POWTARZAŁA"
Sobel
Popularity · Low
+
🇵🇱 Polish · Original
0
0
Listen
YouTube
1
2
3
0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced
Lyrics
Original
Translation
Bilingual
Mama powiedziała mi: "Nie ufaj im
Posłuchaj, mama chce dobrze" (mmm, ooh)
Mama powiedziała mi: "Nie ufa się
Nie wygłupiaj, na miarę ich potrzeb" (mmm, ooh, yeah)
Twarz jej, jakbym patrzył na Wenecję (yeah)
Nie mogę patrzeć na płacz jej (yee)
Życie kłuje, jak Boże, traf mnie (ej, yee)
Pieniądze wrócą, czas nie
Gdybym tylko mógł znać prawdę
Nie zapomnieć snu tuż zaraz po śnie
Jeszcze raz się spóźnić, raz z nimi pokłócić
Po tym wszystkim wylać swoje żale w poście
Już nigdy się nie smucić, nie dzielić ludzi na pół
Na mądrzejszych i tych głupich, sprzedać wszystko w jednej puli
Dochód dać matuli, dwulicowych odpulić
Zranionych przytulić, uchronić od każdej następnej kuli, yeah
Ziomo powiedział mi: "To już nie ty" (hej)
Sorry not sorry, mordo, niestety (hej)
Siedzę w klapkach, w studiu, jakie balety?
Mama dawno powiedziała mi już, że droga nie tędy
Mama powiedziała mi: "Nie ufaj im
Posłuchaj, mama chce dobrze" (mmm, aa-ah)
Mama powiedziała mi: "Nie ufaj, się (nie)
Nie wygłupiaj, na miarę ich potrzeb", yeah (mmm, aa-ah)
Ile razy próbowali wpierdolić mi rzeczy w pysk?
I jak przystawkę wjebałem te bzdety, jakbym chodził pusty w ryj
Nieważne, gdzie prawda leży, od ciebie zależy, czy na oczy przejrzysz
Czy od buta w to wszystko uwierzysz
Ma-mama wrzuciła mnie w teren, gdzie wszystkie, synku, afery to był zwykły afterek
Po-po melanżu łez bawiących się w berek, yeah
Dziś wjebię to wszystko, co było pod beret
Synek, zostaw to
Chłopaki w najach mówili o jajach, dziś jeden z drugim jest Kenem
Jak cisnęli bekę, to naraz wszyscy, dziś każdy z nich to faja
Wrzucę szybko, tak samo klikną (tak samo)
Głos każdego fana twoją karmą, dziwko
Ziomo powiedział mi: "To już nie ty" (ee-yea)
Sorry not sorry, mordo, niestety (uuu)
Siedzę w klapkach, na studio mam apetyt
Mama dawno ci mówiła: "Twoja droga nie tędy"
Mama powiedziała mi: "Nie ufaj im
Posłuchaj, mama chce dobrze" (mmm, aa-ah)
Mama powiedziała mi: "Nie ufaj, się (nie)
Nie wygłupiaj, na miarę ich potrzeb", yeah (mmm, aa-ah)
Na zawsze prawdziwy, nigdy ślisko
Chyba że bawię się cipk—
Nowy ja jedzie windą
Starego wrzucili w ognisko
Pluję bars, czekam, aż zaleje fala
Dzisiaj chcę tańczyć, jebie mnie trawa
Możesz zmarnować swój talent
Nie próbuj, jak nie próbowałeś, skoro nawet Skute Bobo się przejarał
I Sobel się przejarał (ha-ha-ha, hyhyhy)
A mama powtarzała