Skip to content
Lyric
Dive
Public playlists
My playlists
Search
Sign in
DZIECKO CIENIA
Białas, oraz, Lanek
Popularity · Low
+
🇵🇱 Polish · Original
0
0
Listen
YouTube
1
2
3
0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced
Lyrics
Original
Translation
Bilingual
Nie szukaj miłości do siebie w kimś
Ty sam dzieciaku się musisz pokochać
Jak się zwierzałem, to nie słuchał nikt
Sam sobie szedłem, a łzy miałem w oczach
Ty idź se młody porzucaj do kosza
Ty idź se młody posłuchaj muzyki
Gdyby tych zajawek nie miał małolat
Nie miałby domu a grób pełen zniczy
Dziecko cienia (dziecko cienia), dziecko cienia (dziecko cienia)
Ciągle czuje strach, boi się odrzucenia (dziecko cienia)
Dziecko cienia (dziecko cienia), dziecko cienia (dziecko cienia)
Ciągle czuje strach, bo znowu nikogo z nim nie ma
Ja zawszе byłem najmłodszy i nigdy nie brali mnie na poważniе
Kiedy mówiłem to nikt mnie nie słuchał, nawet jeśli miałem rację
Przez to obiecałem sobie, że nauczę się bardzo dobrze rapować
Być może wielka kariera i sukces pomogą mi odreagować
Na pewno pomogły mi to spotęgować
Ale też dały nadzieję i światło
Na to ile warte są moje słowa i że skurwiele energię mi kradną
Nie raz dzieciaku nie spałem po nocach
I nie raz z domu uciekałem z matką
Gdy koło głowy leciała mi kosa
To miałem ochotę wycelować sam w nią
Białas przestraszony gnój
Kiedy myślałem, że już gorzej być nie może, było w chuj
Dziś ogrzewam się w promieniach, choć nie czuję się jak Bóg
Ja młody wyszedłem z cienia po to, żebyś ty też mógł
Nie szukaj miłości do siebie w kimś
Ty sam dzieciaku się musisz pokochać
Jak się zwierzałem, to nie słuchał nikt
Sam sobie szedłem, a łzy miałem w oczach
Ty idź se młody porzucaj do kosza
Ty idź se młody posłuchaj muzyki
Gdyby tych zajawek nie miał małolat
Nie miałby domu a grób pełen zniczy
Dziecko cienia (dziecko cienia), dziecko cienia (dziecko cienia)
Ciągle czuje strach, boi się odrzucenia (dziecko cienia)
Dziecko cienia (dziecko cienia), dziecko cienia (dziecko cienia)
Ciągle czuje strach, bo znowu nikogo z nim nie ma
Matki tyrały tak długo jak mogły, ale dawały nam tony miłości
Ojców to w domach zazwyczaj nie było, mimo że zawsze byli bezrobotni
Kiedy sobie pili w krzakach pod wiśnie — ulice wychowywały ich synów
Oszukiwaliśmy się całe życie, że śladu nas to nie zostawiło
Rodzice za dzieci by życie oddali — bardzo kochają to mówić
A nie są w stanie nawet dać im uwagi no i się przy nich nie kłócić