Skip to content

Sam Świata Nie Zmienię

Popularity · Low

Listen

YouTube

0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced

Lyrics

Ja sam świata nie zmienię Z całym jego spaczeniem w tle Wybieram, co jest dobre, co złe Do dzisiaj nie wiem co burzy mój sen Kurwa, czasem tak myślę Przez jaranie się wykończę Tak trzymać Te nerwy na wodzy – są moim końcem Dusze się w sobie, bo chce być dobry człowiek Staram się, bo nie powiem, zrobić cokolwiek Świata sam nie zmienię, nie wierze w to pierdolenie Ta utopia to złudzenie Małe znaczenie ma tu Widzę co się dzieje Jestem z bloków chłopaku I z braku laku, cieszę się z małych rzeczy Lecz nie zaprzeczę, to męczy, nie wiem jak skończę I po burzy nie widzę tęczy, tylko jak beton płaczę Świata nie zmienię Lepiej zacznę od siebie Przecież dla ciebie to robię Nie chce żyć w gniewie Musze być pewien że mam tu o co walczyć Bo sama wiara nie wystarczy Czy sił mi starczy Powrót bez tarczy to jak poddać się na starcie Rzucić hieną na pożarcie Nie dam się bracie Nie wierzę w to (nie!) Świata sam nie zmienię Nie, nie, nie, nie Nie wierzę w to (nie!) Świata sam nie zmienię Nie, nie, nie, nie Nie wierzę w to (nie!) Świata sam nie zmienię Nie, nie, nie, nie Nie wierzę w to (nie!) Świata sam nie zmienię Sam świata nie zmienię Już nie chce go zmieniać Zacznę od siebie Dalej kręci się ta Ziemia Raz szybciej Raz wolniej Dziś to bez znaczenia Klęski, porażki, pomyłki, zmartwienia prostuj swe ścieżki i uwierz w marzenia To ty zmieniasz życie, a nie życie cię zmienia Bez licytacji kto miał gorzej a kto lepiej, jebać Trzeba się wspierać to przyjaźń na zawsze Zawiodłeś zawiodłem Tu brat bratu bratem Dzielimy zyski W niepamięć dziś każdą stratę Szczerze, to dużo zdrowia dla was mordeczki z fartem Że Damy rad wierze w to nieustannie Choć dobre intencje tu zbyt częste są rzadkie Rodzinę masz w komplecie, to doceń to na starcie Bierz życia pełną garścią, nie chodzi tu o kasę Sam świat nie zmienię, lecz wykorzystam szansę Nie wierzę w to (nie!) Świata sam nie zmienię Nie, nie, nie, nie Nie wierzę w to (nie!) Świata sam nie zmienię Nie, nie, nie, nie Nie wierzę w to (nie!) Świata sam nie zmienię Nie, nie, nie, nie Nie wierzę w to (nie!) Świata sam nie zmienię Ja sam świata nie zmienię Z całym jego spaczeniem w tle Wybieram, co jest dobre, co złe Do dzisiaj nie wiem co burzy mój sen Szare chmury barwią mury Płacząc na miasto Człowiek patrzy do góry, stara nie zamykać powiek Łap każdy oddech jakbyś miał zaraz odejść Krople to zapowiedz, to duszy spowiedź Obraz rzeczywisty, bezlitosny - spójrz Świata nie zmieniasz Ty Zmieniasz świat swój Stój, krzywdy ludzi nie widzisz Tym krzywdzisz ich Taki szczęśliwy na niby zza szyby blichtr Niby wszystko git, a nie do końca wszystko git Pod publikę jesteś kimś Jak ich spotkasz Nawet ten kwit dla chorego brzdąca to promocja By nie wyjść na skąpca, fałszywa dobroć Z rana pusta żoncia zrobi kawkę Się nie kłopoć Ten wspaniały obraz bardzo pogarsza widoczność A ponoć wiadomo, ze kolo Że kasa we łbach jebie Nic się nie zmieni na ziemi przez podobnych do ciebie Nie wierzę w to Świata sam nie zmienię Nie, nie, nie, nie (Bo każdy chce dla siebie dobrze W efekcie sam robi sobie pogrzeb) Nie wierzę w to Świata sam nie zmienię Nie, nie, nie, nie (Bo każdy chce dla siebie dobrze W efekcie sam robi sobie pogrzeb) Nie wierzę w to Świata sam nie zmienię Nie, nie, nie, nie Nie wierzę w to Świata sam nie zmienię (Bo każdy chce dla siebie dobrze W efekcie sam robi sobie pogrzeb) Wiele może zmienić Rób to co masz docenić Albo to wszystko pierdolnąć i kurwa nie mieć nic To dla mnie na wodę pic Gdy chcesz coś przeżyć Musisz wysoko mierzyć., z tego się cieszyć No chyba że chcesz się sparzyć i kaca leczyć Ciężko jest temu zaprzeczyć ze nic nie zmienię Ten pokurwiony świat stawia zbyt wysoką cenę A jedyne co mi dał to niekończącą się wenę Jest dla mnie tlenem, odskocznią od tego syfu Senną powiekę przymykam, układam do snu Doszedłem do prostych wniosków, nie kusze losu A coraz więcej siwych włosów Coraz mniej sosu Coraz mniej czasu i weź tu się dostosuj Jak wszystko się pierdoli ciągle do przodu, powoli Z pokładami silnej woli Jano na doli! Nie wierzę w to Świata sam nie zmienię Nie, nie, nie, nie (Bo każdy chce dla siebie dobrze W efekcie sam robi sobie pogrzeb) Nie wierzę w to Świata sam nie zmienię Nie, nie, nie, nie (Bo każdy chce dla siebie dobrze W efekcie sam robi sobie pogrzeb) Nie wierzę w to Świata sam nie zmienię Nie, nie, nie, nie Nie wierzę w to Świata sam nie zmienię (Bo każdy chce dla siebie dobrze W efekcie sam robi sobie pogrzeb)