Skip to content
Lyric
Dive
Public playlists
My playlists
Search
Sign in
Gruba Berta
Słoń, The Returners
Popularity · Low
+
🇵🇱 Polish · Original
0
0
Listen
YouTube
1
2
3
0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced
Lyrics
Original
Translation
Bilingual
Brak pulsu, Ciśnienie 0 na 0,
Brak reakcji źrenic i odruchów, temperatura ciała 21 stopni.
Co to znaczy?
No właśnie, formalnie nie żyjecie,
Ale jesteście świadomi, więc nie wiemy, co się dzieje.
Jesteśmy martwi?
Tego nie powiedziałem. Martwi nie ruszają się i nie rozmawiają.
To chory rap kurwo, nienormalne gówno dla ogrów
Jeden jedyny oryginalny wśród czteropaskowych podrób
To Twoja ostatnia podróż, w czarnym słońcu błyszczy bagnet
To nie Chris Brown, to Chris Barnes, Six Feet Under
Mamy obumarłe mózgi, rodzina wciąż się powiększa
Osiem ramion ośmiornicy zaciska swoje objęcia
W waszych robaczywych sercach dudni martwicowy rytm
Napędowy tłok zgnilizny pompuje kolejny litr
W żyłach ropa zamiast krwi, kurwa, czuję jak cuchnę
Spędzam urlop w prosektorium, nago tarzam się w truchle
Wódę pije z ludzkiej czaszki, oczy pływają w drinkach
Słuchając mnie zauważysz widoczne objawy trypla
Oto Brain Dead Familia- fundator apokalipsy
Mamy styl Rokko, pochwo, przybyłem zaorać cipki
Antychryst żyje wśród nas, uśmiech nie schodzi mu z ust
Jest na Ziemi od lat, jak myślisz, kto wymyślił ZUS!?
Kaboom! Returners'i na beat'cie, jak Pete Rock
Little Boy mógłby powiedzieć, że rozkurwia niczym Słoń
Ciki pow! Ruro, dopiero się, kurwa, rozkręcam
Zmieniam erę wodnika w jebaną erę topielca!
Powiedz, kto!?
Wypieści Ci uszy, niczym brzytwa!?
No kto!?
Rozpala słuchaczy, jak inkwizycja!?
Demonologia, Brain Dead Familia, WSRH
Największy kaliber w rapie, łapiesz? To Gruba Berta!
Jestem z BDF!
BDF!
To BDF!
BDF!
Wychowanek Acid Drinkers, Slums Attack i Killaz Group
W top radiowy zalew gówna, wciąż po latach wbijam chuj
Zawodowy ścinacz głów, napędzam stracha gwiazdeczkom
Znam prastare klątwy Indian, mów mi Graham Masterton
Słowa wbijają się w mięso, agonia miesza się z beat'em
Mój rap to kąpiel w fekaliach z dodatkiem skażonych igieł
Doktor-sadysta, o kitel wycieram ostrze siekiery
Ostatnim razem Ci wszyłem parę nożyczek w bebechy
Scena mnie śmieszy i nie chce brać udziału w tej szopce
Jakieś żałosne aferki zakompleksionych jednostek
Każdy z tych znawców jest chłopcem i chociaż nie jestem Krolopp
To patrzą na mnie z odrazą, tak bardzo dupy ich bolą!
Wykładam pałę na swołocz i wasz sceniczny ranking
Mam styl tak tłusty, że jeżdżę na spacer w łyżce spycharki
Jebany Markiz de Sade bierze te suki na warsztat
Jestem w podziemiu od lat, naszą ojczyzną Agharta
Płonące auta, anarchia, seria zabójczych katastrof
Na mic'ach armia ciemności, prostacki dowcip i chamstwo
Niejeden gwiazdor ma wkręte, że wyprzedzić nas zdoła
Ja się uśmiecham z pogardą pizgając wokół nich koła!
Powiedz, kto!?
Wypieści Ci uszy, niczym brzytwa!?
No kto!?
Rozpala słuchaczy, jak inkwizycja!?
Demonologia, Brain Dead Familia, WSRH
Największy kaliber w rapie, łapiesz? To Gruba Berta!
Jestem z BDF!
BDF!
To BDF!
BDF!
O! Skurwysynu!
Jestem Słoń! P do N z kreską!
W górę rogi! WSRH! Demonologia!
Mikser, Shelma-Shellerinii!
Na beat'cie Returners'i!
Oo! BDF! Brain Dead Familia! Cipo!