Skip to content

Otwarcie

Popularity · Low

Listen

YouTube

0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced

Lyrics

Mama to słowo winienem rapować klęcząc Mama bo nigdy nie zdołam ci się odwdzięczyć Siostra niesie sztandar niezależności Siostra niech ktoś tylko nadepnie ci na odcisk to Brat razem ze mną chwyci co pod ręką Brat z braku ojca to był mój mentor Nie pan od matmy psychosadysta dla dziatwy Od matmy a szkołę zamieniał w psychiatryk J z nią pierwszy raz na wagarach J choć nie powiem żebym bardzo się starał A upichciła z mojego serca chłodnik Sas zamroziła go dopełniając zbrodni Sam nie słucham ludzi zamkniętych w sobie tak Bo po chuj stają przed mikrofonem To jest życie z wyborów często złych życie chore Życie z tych co to sporo w nich się dzieje bo wciąż Mam apetyt na te silne bodźce Kiedy jem kiedy rżnę kiedy słucham I gram I zanim przez to się wykończę Parę rymów ode mnie niech ma Święty koks na meblach wśród kurzu Święty to czas zamknięty średnio nam służył K odwiedziłaś melinę ubrana w biel K czemu nikt nam wtedy nie dał Escapelle K dla ciebie trzeci wers bo byłaś dzielna Ale dziś też usunąłbym to dziecko na pewno Blef wiesz prowadzę życie jak Nomad Blef I wszyscy kumple którzy nocą siedzą w domach Chcę powiedzieć tu wciąż mam dla was miłość Ale muzyka to zew nic sobie wbrew nic na siłę Do przesyłek z CD dołączam the end Pewnych etapów nie zawsze happy lecz nie wcisnę rewind Kret łatwopalnemu flow dał iskrę Dizkret dla mnie tym kim Jacek dla Sistars Chryste Nie wierzę stałem się ateistą Choć tyle wspomnień trudno przekreślić zaiste Mam apetyt na te silne bodźce Kiedy jem kiedy rżnę kiedy słucham I gram I zanim przez to się wykończę Parę rymów ode mnie niech ma Olek na wojnie z nim jadłbym cyjankali Olek bo tylko wojna może przyjaźń spalić I zanim trzustka stanie się koglem moglem A serce zassie pustka lub obrośnie w sople Adela Pjus Witek Stasiak I Wojtek Przepraszam parę razy zachowałem się podle I spytaj czemu mówię o tym ludziom w słuchawkach Bo moi słuchacze od ogółu dostają czkawki Bo moi odbiorcy mają głód autobiografii I chuj ich obchodzi czy zarabia Fifty czy Puffy Bo sami coś przeżyli słucham o tym co koncert Gramy o pasję emocje na końcu pieniądze Mam apetyt na te silne bodźce Kiedy jem kiedy rżnę kiedy słucham I gram I zanim przez to się wykończę Parę rymów ode mnie niech ma Niech ma niech ma niech ma niech ma ten I ta I ty I ty I ty To dla moich ludzi w całym kraju Którzy mają dość banałów Bobair co za bit Peace