Skip to content

Wóda tank klan

Popularity · Low

Listen

YouTube

0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced

Lyrics

Polewaj polewaj to jest Polski kraj Tu się leje polska wóda bez zakąski chlaj Swojski bal parę złotych co ty kładź na stół I polewaj po calaku zamiast lać po pół I zamulać jak muł niech to grają Ma grać na full z dedykacją dla tych którzy wolą stać jak chuj Wbij do klubu tu jak John Travolta Wrzuć na odsłuchy daj tu jointa Volta Jointa odpal a nie chodzisz z kąta w kąt A ty zostaw w domu dupę co ci z konta sprząta Spontan kompan skąd ta skąpa bluzka krótka Rzuca się na oczy tak jak ruska wódka Jest okrutna w skutkach lód na sutkach Lub na dupkach dzisiaj cały klub jest w dupkach Sztuk jest grupka napierdalaj wódkę z kubka Na żubrówkę zrzutka dla ziomków pozdrówka ej Brzęczą kieliszki w trasach Nie jestem tu by nawracać Choć dziś znów męczę kaca Ten lokal w pył obracam Brzęczą kieliszki w trasach Nie jestem tu by nawracać Choć dziś znów męczę kaca Ten lokal w pył obracam Wóda tank ta ty nie wierzysz oczom To ta banda alias skandal Nocą no co? Kto co Pisz protokół z zajścia Ziomy ziomy start start no to akcja B.S.T.O.K a.k.a. wóda a nie koka Lokacja bar pęka flakon i flota To tam to tu paru chłopa i szum Wale shota i chuj total To crew na wysokich obrotach tu no tańcz ty Popatrz potem pokaż na co cie stać Coś jak pokerowa gra stawkę wlejmy w szkła Ej pijmy żyjmy se użyjmy a Jadę w trasę mam kasę choć nie jestem zarobasem A se pozwolę pierdolę sprzedam ci jak paser Patent na te przechuj twarde melanże Mam bandę którą spotykasz na blokach przeważnie Brzęczą kieliszki w trasach Nie jestem tu by nawracać Choć dziś znów męczę kaca Ten lokal w pył obracam Brzęczą kieliszki w trasach Nie jestem tu by nawracać Choć dziś znów męczę kaca Ten lokal w pył obracam Miałem nie pić Ogarnąć ZUS WKU dentystę Kto by pomyślał że na następny dzień będę zdychał po czystej I biegał całą noc po lofcie z kieliszkiem Daniels Martini Lech i z wódą Tyskie Przyrzekłem że tylko w weekend pęknie wódka W środku tygodnia wódka nie wypijesz ze mną zdrówka Wysiada trzustka wypadam z łóżka Wstaje mózg pustak znów kieliszek w ustach Znów złote poszły zostały funty i charyzma Choć chujowy kurs zamieniam w hotelu Cristal I wracam do towarzystwa suki na dystans Nie wychylam się bo za taki stan czeka mnie izba Jutro Bols Żubrówka zapijana Reeds'em Pęka kolejna stówka a w tygodniu wita Bezczel Dzisiaj odpoczywam bo nagrywam siada dykcja Choć nie powiem że po znów nie wychylę kieliszka Brzęczą kieliszki w trasach Nie jestem tu by nawracać Choć dziś znów męczę kaca Ten lokal w pył obracam Brzęczą kieliszki w trasach Nie jestem tu by nawracać Choć dziś znów męczę kaca Ten lokal w pył obracam